Big data tylko w deklaracjach

Na świecie analizy danych zdobywają popularność głównie w mediach technologicznych. Liderem wdrożeń jest natomiast Polska.

Jeśli wierzyć raportowi konsultantów Dresner Advisory Services, prawie połowa spośród 3 tys. przebadanych przedsiębiorstw (47 proc.) chce w najbliższej przyszłości wdrożyć narzędzia do analityki dużych zbiorów danych (big data). Między słowami a rzeczywistością jest jednak ogromna przepaść. Według ekspertów Gartnera, big data jest w biznesie rzadkością.

Inwestycje w te rozwiązania deklaruje 73 proc. spółek działających na międzynarodowych rynkach, ale faktycznie wdrożyło je tylko 13 proc. podmiotów. A teraz niespodzianka: Polska jest liderem marketingu big data w Europie Środkowo-Wschodniej. Co więcej, nasi badacze i analitycy stworzyli największą platformę danych w całej Europie i jedną z największych takich hurtowni na świecie (przetwarza prawie 3 mld plików cookies).

— Menedżerowie i dziennikarze technologiczni uwielbiają określenie „big data”. W dobrym tonie jest chwalenie się umiejętnością wyciągania wniosków biznesowych z wielkich zbiorów danych. Szacunki Gartnera studzą jednak entuzjazm: do końca przyszłego roku nawet 60 proc. przedsięwzięć związanych z tą technologią spali na panewce — mówi Piotr Prajsnar, szef Cloud Technologies.

Specjaliści z Everest Group opisali Polskę jako „jedyny dojrzały rynek IT” w Europie Środkowo-Wschodniej. Szkopuł w tym, że na tę pozytywną ocenę zapracowały głównie korporacje. Jeśli przyjrzeć się biznesowym maluchom i średniakom, sytuacja pozostawia wiele do życzenia.

— Wśród krajowych przedsiębiorców pokutuje przekonanie, że analityka danych jest przeznaczona dla gigantów rynku. Tymczasem z powodzeniem mogą z niej korzystać również podmioty z sektora MŚP, a nawet mikroprzedsiębiorstwa. Wielkość firmy nie ma znaczenia. Big data to technologia elastyczna, można ją dopasować do budżetu i skali działalności każdej instytucji — tłumaczy Piotr Prajsnar. Liczba danych w sieci rośnie w zawrotnym tempie: o ponad 40 proc. rok do roku. Analiza danych jest więc przyszłością większości sektorów gospodarki, m.in. branży detalicznej, w tym e-sklepów. Niektóre placówki online wprowadzają tzw. smart-pricing, czyli inteligentne oprogramowanie do zarządzania cenami.

— Komputerowe algorytmy w czasie rzeczywistym zamieniają cyfrowe informacje na praktyczne wskazówki i wnioski. Na przykład sugerują, kiedy ceny produktów warto obniżyć, a kiedy podwyższyć. Niekiedy minimalne modyfikacje pozwalają użytkownikowi przejąć pozycję cenowego lidera rynku — twierdzi Jakub Kot, szef Dealavo.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Big data tylko w deklaracjach