Grenfell Tower, 63-metrowy blok w Londynie wybudowany w 1974 r., który spłonął w czerwcu tego roku, został wyremontowany w 2015 r. Do pokrycia zastosowano panele aluminiowe, czyli płyty polietylenowe pokryte cienkimi warstwami aluminium. Niestety, w przypadku feralnego budynku zastosowano panele łatwopalne.

W Polsce można je montować tylko tam, gdzie nie ma wymagań dotyczących bezpieczeństwa pożarowego. W budynkach do wysokości 25 m stosuje się panele z domieszką mineralną (wapń lub magnez), które sklasyfikowane są jako niepalne i nierozprzestrzeniające ognia (klasa B NRO). Powyżej 25 m trzeba stosować panele wyłącznie z rdzeniem mineralnym, co zapewnia klasę niepalności A2.
Certyfikaty w drodze
O certyfikaty na panele niepalne obu klas stara się właśnie Bildex, rosyjska firma, która za wschodnią granicą ma 40 proc. rynku, a w marcu otworzyła w Polsce oddział.
— Współpracujemy z Instytutem Techniki Budowlanej (ITB). Mamy już przeprowadzone badania, ITB wydał krajową ocenę techniczną, a pod koniec roku przedstawiciel instytutu pojedzie do biura w Moskwie i fabryki w mieście Furmanow w Obwodzie Iwanowskim (na wschód od Moskwy), aby sprawdzić standardy ISO. Obu certyfikatów spodziewamy się pod koniec roku — mówi Michał Pietraszek, dyrektor handlowy Bildex Europe. Partnerem Bildeksu jest Bracket System Polska, producent podkonstrukcji aluminiowych do fasad.
Standardy w górę
Do niedawna Bildex miał trzy linie produkcyjne, ostatnio uruchomił czwartą: materiałów klasy A2. Zależna spółka Gradas zajmuje się obróbką materiału — cięciem, gięciem i perforacjami. Bildex zatrudnia 300 osób. W tym roku chce zwiększyć obroty o 20 proc., do 37 mln USD. Produkuje 3 mln mkw. produktu, połowa to materiał reklamowy, reszta — elewacyjny.
— Rynek idzie w kierunku podnoszenia standardów i większe projekty będą wymagały stosowania paneli o wyższej klasie niepalności — przewiduje Michał Pietraszek.
W Polsce wykorzystuje się materiały zagranicznych firm m.in. Alucobond (niemiecka), Reynobond (francuska), Stacbond (hiszpańska) oraz różnych producentów z Turcji i Chin. — W przyszłości nie wykluczamy przeniesienia jednej z linii do Polski, żeby obniżyć koszty transportu i cła, które wynosi 7,5 proc. — mówi Michał Pietraszek.
Pierwsze umowy
Polska spółka już sprzedaje w kraju. — Nasze materiały są m.in. na frontach Delikatesów Centrum, rozmawiamy też z innymi sieciami. Rynek reklamowy jest głównie zaopatrywany przez chińskich dostawców. Mamy nad nimi przewagę, bo potrafimy zrealizować zamówienie w dwa tygodnie, a na chińskie trzeba czekać dwa miesiące — podkreśla Michał Pietraszek. Polski rynek paneli reklamowych szacuje na 2-2,5 mln mkw. rocznie, a rynek fasadowy na 600-700 tys. mkw.
— Na obu rynkach chcemy współpracować z dystrybutorami. Nawiązaliśmy współpracę z niemiecką firmą reklamową Igepa, dużym graczem w Polsce. Od kilku miesięcy rozmawiamy z dużym dystrybutorem — międzynarodową firmą, która ma 20 proc. rynku fasadowego w naszym kraju. Powinniśmy nawiązać z nimi współpracę na przełomie roku — zapowiada Michał Pietraszek.
Na początek Bildex Europe chce mieć 200-300 tys. mkw. w rynku reklamowym i 50-80 tys. mkw. w fasadowym. Z Polski spółka chce zdobyć zachodnią i południową Europę. — Miałem kilka spotkań w Rumunii i Chorwacji, będziemy realizować projekt w Belgii — mówi Michał Pietraszek.
Bildex dostarcza fasady na siedem centrów handlowych w Mołdawii, może pochwalić się jednym obiektem w Tallinie, w Rosji dostarcza materiałów na jeden ze stadionów budowanych na mistrzostwa piłki nożnej.
OKIEM EKSPERTA
Ważne są koszty
RYSZARD KOWALSKI
prezes Związku Pracodawców Producentów Materiałów dla Budownictwa
W Polsce na razie nie produkuje się są kompozytu, który jest kluczowy dla tego typu elewacji. Niemniej oferta rozwiązań elewacyjnych, często łączona z ociepleniem budynku, z każdym rokiem jest większa. Pojawiają się nowe technologie, nowe materiały.Istotne są koszty, nie tylko nabycia/zastosowania, ale także eksploatacyjne. Jak często trzeba panele czyścić, myć, jaka jest odporność na korozję biologiczną, jakie rodzaje ryzyka są związane z zastosowaniem danego rozwiązania. Nie umiem powiedzieć, jak będzie rozwijał się rynek proponowanych paneli, ale na pewno dobrze, że liczba możliwych rozwiązań rośnie.