Biomed oddłuża się sprzedażą

Lubelska spółka sprzedała Polpharmie prawa do swojego najbardziej rozpoznawalnego produktu. Dwie trzecie wpływów przeznaczy na spłatę długów.

Restrukturyzacja Biomedu Lublin nabiera tempa. Spółka, którą od tego roku pilotuje jako prezes i znaczący akcjonariusz Marcin Piróg, były szef PLL LOT, musi spłacić potężne długi, m.in. wobec Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP). Część pieniędzy na ten cel pozyskała właśnie ze sprzedaży praw do produktu i marki Lakcid. Kontrolowana przez rodzinę Staraków Polpharma zapłaci za nie 17 mln zł. Biomed dalej będzie produkował lek i dostarczał go Polpharmie przez przynajmniej pięć najbliższych lat. W ramach umowy spółka uzyskała też licencję na sprzedaż substancji czynnej na rynkach zagranicznych, poza piętnastoma krajami (w tym Polską), które „są przedmiotem zainteresowania grupy Polpharma”.

Zobacz więcej

Marcin Piróg, prezes Biomed, były szef PLL LOT Fot. Marek Wiśniewski

— Wynegocjowane warunki uważamy za bardzo korzystne dla spółki. Będziemy mogli wciąż generować przychody ze sprzedaży Lakcidu, nie ponosząc kosztów jego dystrybucji i marketingu. Dodatkowo pozyskaliśmy możliwość oferowania naszych produktów podmiotom, które mogą sprzedawać je pod swoją marką na rynkach zagranicznych — mówi Marcin Piróg.

Prawie dwie trzecie pieniędzy od Polpharmy (11,7 mln zł) trafić ma od razu do PARP, która jest największym wierzycielem Biomedu. Chodzi o pieniądze, które spółka dostała pod koniec poprzedniej dekady na dokończenie feralnej inwestycji w budowę zakładu frakcjonowania osocza. Biomed pozyskał na ten cel prawie 100 mln zł dotacji, ale nie zdołał domknąć finansowania i na początku ubiegłego roku złożył wniosek o otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego, a potem wynegocjował z najważniejszymi wierzycielami plan spłaty zadłużenia. Spółka ma spłacać PARP jeszcze przez dwa lata, co roku oddając agencji po 9,7 mln zł.

Sprzedaż praw do marki Lakcid była jednym z głównych elementów planu restrukturyzacyjnego. Poza nią spółka zapowiedziała sprzedaż nieruchomości nieoperacyjnych, a także pozyskanie pieniędzy z emisji akcji do nowych inwestorów. Biomed informował niedawno, że porozumiał się z chętnymi do objęcia akcji, którzy dokapitalizują spółkę kwotą 9,15 mln zł. Wśród inwestorów jest prezes Marcin Piróg i członek zarządu Dariusz Kucowicz. Dzięki transakcji z Polpharmą w spółce pojawi się też 5,7 mln zł w gotówce. Pieniądze mają pójść na inwestycje i kapitał obrotowy.

— Na potrzeby Polpharmy będziemy produkować teraz znacznie większe ilości Lakcidu, co zwiększy zapotrzebowanie na kapitał pracujący. Co do nakładów inwestycyjnych, to spółka wchodzi w etap rozwoju, który będzie skoncentrowany na zwiększaniu sprzedaży produktów o najwyższej rentowności i ograniczonych mocach produkcyjnych. Na początek chcemy dokończyć rozbudowę mocy dla Onko-BCG [produkt do leczenia guzów pęcherza moczowego — red.], co pozwoli nam potroić jego produkcję i sprzedaż już od października przyszłego roku — mówi Marcin Piróg.

Inwestorzy giełdowi pozytywnie zareagowali na informacje o transakcji z Polpharmą. W czwartek notowania Biomedu rosły o ponad 4 proc., do najwyższego poziomu od początku lipca.

30,79 mln zł Taką kwotę ma spłacić Biomed Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości do września 2019 r...

11,7 mln zł ...a tyle spłaci do grudnia dzięki pieniądzom od Polpharmy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Biomed oddłuża się sprzedażą