Bitcoin, najpopularniejsza z kryptowalut w ciągu kilku godzin zanotował dynamiczny spadek, niwelując wcześniejsze wybicie powyżej poziomu 70 000 dolarów. Kurs kryptowaluty osunął się o 4,4 proc. do 66 348 USD, by następnie ustabilizować się w okolicach 66 800 USD. Dynamika wyprzedaży nasiliła się wraz z otwarciem rynków europejskich, gdzie obserwowano silne spadki na tradycyjnych aktywach.
Najmocniej reaguje indeks Stoxx Europe 600, tracąc ponad 3 proc. i kierując się w stronę największego dwudniowego spadku od kwietnia 2025 r. Negatywne nastroje szybko przeniosły się również na rynek kryptowalut, gdzie spadki dotknęły także ether i solan. Stało to w wyraźnym kontraście do poprzedniej sesji, gdy amerykańskie ETF-y oparte na bitcoinie odnotowały napływy kapitału rzędu 458 mln USD.
Geopolityka ponownie dominuje nad rynkami
Inwestorzy coraz intensywniej szukają bezpiecznych aktywów po tym, jak USA i Izrael rozpoczęły w weekend ataki na cele w Iranie. W odpowiedzi Teheran nasilił własne działania wobec sił amerykańskich i ich regionalnych sojuszników, jednocześnie grożąc zamknięciem strategicznej Cieśniny Ormuz, kluczowej dla globalnego handlu ropą.
Petr Kozyakov, dyrektor platformy płatności kryptowalutowych Mercuryo, podkreślił, że bitcoin ponownie stał się odzwierciedleniem nastrojów na tradycyjnych rynkach. Z kolei Pratik Kala z Apollo Crypto ocenił ruchy cenowe jako naturalną fazę uspokojenia po wcześniejszym dynamicznym rajdzie i przypomniał, że od lutego bitcoin utrzymuje się w szerokim trendzie bocznym między 65 000 a 70 000 USD.
„Cyfrowe złoto” pod znakiem zapytania
Ostatnie reakcje bitcoina na wydarzenia geopolityczne ponownie podkopują narrację o jego podobieństwie do złota. Podczas gdy kurs najpopularniejszej kryptowaluty wyraźnie tracił, tradycyjny kruszec notował czterodniowy wzrost, a dopiero we wtorek pojawiła się lekka korekta. Sytuacja ta pokazuje, że w okresach geopolitycznych turbulencji bitcoin wciąż zachowuje się bardziej jak aktywo spekulacyjne niż stabilny magazyn wartości, mimo że jego zwolennicy często zestawiają go z „bezpiecznymi przystaniami”.
