BMW liderem polskich marzeń

opublikowano: 09-04-2019, 22:00

Zmierzyliśmy odległość, jaka dzieli wymarzone auto Polaków od tego, na które ich stać. Wynosi ona… ponad 400 tys. zł

Z 532 tys. nowych samochodów osobowych zarejestrowanych nad Wisłą w 2018 r. tylko co trzeci trafił pod prywatny dach. W praktyce jeszcze mniej, bo statystyka zalicza do grupy klientów indywidualnych również jednoosobową działaność gospodarczą. Nie ulega też wątpliwości, że ponad 9-procentowy wzrost, jaki odnotował w minionym roku polski rynek aut osobowych, zawdzięczamy wyłącznie firmom. Kowalscy kupili tylko o kilkadziesiąt aut więcej niż rok wcześniej.

Do spełnienia motoryzacyjnych snów brakuje Kowalskiemu ponad 400 tys.
zł. Cennik najchętniej klupowanej w Polsce w minionym roku skody fabii otwiera
kwota 44,3 tys. zł, a BMW 850, czyli auta, do którego najczęściej wzdycha
Kowalski — 477,8 tys. zł.
Zobacz więcej

CENA MARZEŃ:

Do spełnienia motoryzacyjnych snów brakuje Kowalskiemu ponad 400 tys. zł. Cennik najchętniej klupowanej w Polsce w minionym roku skody fabii otwiera kwota 44,3 tys. zł, a BMW 850, czyli auta, do którego najczęściej wzdycha Kowalski — 477,8 tys. zł. Fot. ARC

Skromny budżet sprawia, że jeśli Kowalski szuka auta, to używanego (w 2018 r. do Polski wjechało zza granicy 1 mln aut używanych). Najchętniej rozglądał się za kilkunastoletnimi autami marek Audi i Volkswagen. Jeżeli już jednak decydował się na nowe auto, to z oczywistych powodów celował w skromniejsze modele. W minionym roku były to skoda fabia (cena od 44,3 tys. zł), toyota yaris (od 43,5 tys. zł) czy dacia duster (od 39,9 tys. zł). W pierwszej dziesiątce najczęściej wybieranych przez Kowalskich aut nie ma żadnego, którego ceny startują z poziomu wyższego niż 81 tys. zł, a najdroższym jest tu hyundai tucson (5. miejsce i 3751 rejestracji) z ceną od 80,4 tys. zł. Do pierwszej dziesiątki „załapał się” jeszcze opel astra (4. miejsce i 4455 rejestracji, cena od 67,5 tys. zł). Na 6. z ceną od 72,5 tys, zł jest skoda octavia (3687), potem fiat tipo z ceną od 48,1 tys (3296), toyota auris — 68,9 tys.zł (3199), skoda rapid — 52,5 tys. zł (3107) i opel corsa — 46,95 tys. zł (3019). Tak wygląda rzeczywistość. A co z marzeniami? W opracowaniu rankingu marzeń pomogło mi dwóch znanych polskich youtuberów motoryzacyjnych — Zachar Zawadzki (Autocentrum. pl i Zachar OFF) i Marek Wieruszewski (Marek Drives). Autocentrum.pl może poszczycić się liczbą ponad 235 tys. subskrybentów, kanał Marek Drives przyciągnął do swoich wideotestów nieco ponad 150 tys. wiernych widzów. Każdy z autorów prowadzi kanał od kilku lat i jest na bieżąco z motoryzacyjnymi nowościami. Ich produkcje są najczęściej oglądane przez osoby prywatne.

Zgoda, może to bardziej ranking zainteresowań motoryzacyjnych Polaków aniżeli ich marzeń, niemniej z zestawienia najpopularniejszych modeli (filmów z największą liczbą wyświetleń) wynika, że auta, które kupujemy, kompletnie nas nie interesują (poza jednym wyjątkiem). Dla celów porównawczych wybrane zostały odcinki wyemitowane w 2018 r., a wyniki ich oglądalności podano do końca marca 2019 r., żeby dać szansę materiałom opublikowanym pod koniec roku. Zwykle materiał notuje największą liczbę odsłon w pierwszych dniach czy tygodniach po emisji, co znajduje odzwierciedlenie w liczbie wyświetleń na miesiąc. Z tego powodu ogólną liczbę wyświetleń danego materiału podzieliliśmy przez liczbę miesięcy, które upłynęły od jego opublikowania. W ten sposób powstała swoista mapa motoryzacyjnych marzeń Polaków w 2018 r. Wyniki? Największym zainteresowaniem internautów cieszą się auta, których ceny startują z poziomu kilkuset tysięcy.

Numerem jeden naszego zestawienia jest BMW Serii 8. Ponad 140 tys. wyświetleń miesięcznie (czyli ponad 4,6 tys. dziennie). Warto podkreślić, że ceny tego modelu startują z poziomu ponad 470 tys. zł. Na kolejnym miejscu jest ikona amerykańskiem motoryzacji — ford mustang, a zaraz za nim audi Q8. Nie brakuje na niej usportowionego sedana od BMW, czyli 600-konnego M5, czy ultramocnego jeepa grand cherokee trackhawk (ponad 700 KM). Wnioski? Internetowe produkcje przede wszystkim zaspokajają ciekawość. Pozwalają, unikając konieczności wizyty w salonie, przyjrzeć się najnowszym technologiom i tendencjom z bliska. Czy przekładają się na decyzje zakupowe?

— Wielkie liczby w statystykach oglądalności to wynik ciekawości, ale również zainteresowania zakupem. Oczywiście z przewagą pierwszej sytuacji. Mniejsza oglądalność testów aut popularnych natomiast to wynik zainteresowania wyłącznie zakupem — wyjaśnia Zachar Zawadzki.

Jedynym modelem, który pojawia się zarówno na liście najczęściej rejestrowanych przez Kowalskich aut w minionym roku, jak też w naszym zestawieniu internetowych hitów jest fiat tipo. Wyjątek?

— Raczej tak. Widzowie często proszą mnie o testy tzw. popularnych samochodów, z tym że filmy o nich nie notują spektakularnych wyników, podobnie jak sprzedaż nowych aut dla klientów indywidualnych — dodaje Marek Wieruszewski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy