Uwzględnienie umowy faktoringowej w kodeksie cywilnym uporządkowałoby warunki działania faktorów w Polsce.
Umowa faktoringu nie jest uregulowana w polskim systemie prawnym i należy do tzw. umów nienazwanych. Zawiera w sobie elementy różnych umów nazwanych, na przykład pożyczki czy zlecenia. Istotą i najważniejszym elementem umowy faktoringu jest zawarta w formie pisemnej umowa przelewu (cesji) wierzytelności od klienta na rzecz faktora, czyli firmy świadczącej usługi faktoringowe. To z nią wiąże się większość pozostałych czynności, jakie faktor wykonuje na rzecz klienta.
Zakaz cesji
Kluczowe znaczenie dla stron umowy faktoringu mają przepisy kodeksu cywilnego regulujące cesję wierzytelności (art. 509-518).
— Kodeks cywilny mówi, że do przeniesienia własności wierzytelności nie jest wymagane uzyskanie zgody dłużnika, chyba że strony w umowie postanowią inaczej — wyjaśnia Krzysztof Tempes, dyrektor sprzedaży i marketingu GMAC Commercial Finance.
Zawarcie w umowie wymogu uzyskania zgody dłużnika na przelew wierzytelności skutkuje tym, że bez niej zbycie wierzytelności nie jest ważne. Uniemożliwia to nabywanie wierzytelności przez faktora. Firmy działające na naszym rynku często wykorzystują klauzulę zakazu cesji wierzytelności, co zdaniem fachowców ogranicza zbywalność wierzytelności i tym samym wzrost rynku faktoringowego.
— Należy się zastanowić nad wprowadzeniem całkowitej lub częściowej niedopuszczalności ustanowienia umownego zakazu cesji, np. w stosunkach między przedsiębiorcami — podkreśla Dariusz Rusajczyk, radca prawny ING Commercial Finance Polska.
Z drugiej strony istnieje jednak argument, że umowne zastrzeżenie zgody dłużnika na cesję wierzytelności to wyraz swobody zawierania umów.
Obowiązujące przepisy kodeksu cywilnego, dotyczące cesji wierzytelności, nie wypełniają luki prawnej, polegającej przede wszystkim na braku ustawowej definicji faktoringu. Przepisy, które stosują faktorzy, są niejasne (zwłaszcza podatkowe) i rozproszone, co utrudnia ich interpretację. Zdarzały się w przeszłości sytuacje, że dla tej samej usługi firmy stosowały różne stawki podatku VAT. Wynikające z tego sprzeczne interpretacje przepisów dokonywane przez urzędy skarbowe, a także niejednolite orzecznictwo sądowe utrudniają współpracę faktorów i ich klientów.
Mimo braku ustawowej regulacji umowy faktoringu rynek rośnie szybko, choć z pomocą ustawodawcy przyrosty mogłyby być jeszcze większe. To korzyść przede wszystkim dla małych i średnich przedsiębiorstw, które coraz liczniej korzystają z usług faktoringowych, dostrzegając w nich skuteczne i niedrogie panaceum na swoje problemy z płynnością finansową.
— Nie znajduję żadnych racjonalnych przyczyn, np. budżetowych, które tłumaczą brak nowelizacji kodeksu cywilnego. Stworzenie ustawowej definicji faktoringu nie pociąga przecież za sobą obciążeń finansowych po stronie skarbu państwa — zaznacza Dariusz Rusajczyk.
Faktorzy podkreślają, że kodeksowa definicja umowy leasingu wpłynęła na pewność obrotu na tym rynku. Dlatego oczekują, że to samo stanie się z umową faktoringu.
Zdaniem specjalistów, istnieją dobre przykłady definiowania umowy faktoringu, które mogłyby być inspiracją dla polskiego ustawodawcy.
— Użyteczna może być zwłaszcza tzw. definicja ottawska, opracowana w ramach konwencji o faktoringu międzynarodowym, sformułowana w 1988 r. Zgodnie z nią, za umowę faktoringu uważa się umowę zawartą pomiędzy dostawcą towarów lub usług (faktorantem) a przedsiębiorcą świadczącym profesjonalnie usługi faktoringowe (faktorem), której przedmiotem jest cesja przez faktoranta na rzecz faktora wierzytelności przysługujących od odbiorców z tytułu sprzedaży przez faktoranta towarów lub usług — wyjaśnia Dariusz Rusajczyk.
Na szarym końcu
Duże znaczenie dla faktorów ma też niekorzystna dla nich regulacja w kodeksie postępowania cywilnego, dotycząca kolejności zaspokajania wierzycieli przez komornika sądowego w trakcie postępowania egzekucyjnego. Wiąże się z tym uprzywilejowanie wierzytelności przysługujących skarbowi państwa, w tym podatkowych. Faktor ze swoją wierzytelnością egzekwowaną od niesolidnego lub pechowego dłużnika jest na końcu kolejki wierzycieli i w ogromnej większości przypadków po prostu nie starcza już pieniędzy dłużnika na zaspokojenie jego roszczeń.
— Kolejny problem natury podatkowej to brak możliwości zaliczenia przez faktora w koszty uzyskania przychodu wartości wierzytelności, którą nabył od klienta, a której później nie zdołał wyegzekwować od dłużnika, np. w związku z jego upadłością — mówi Dariusz Rusajczyk.
Takie traktowanie firm faktoringowych przez organy podatkowe powoduje, że wyższy jest dochód faktora podlegający opodatkowaniu, a w konsekwencji także podatek dochodowy należny fiskusowi. Co ciekawe, problemu takiego nie ma bank świadczący tego samego typu usługę dyskonta należności. Bank może zaliczyć taką stratę w koszty uzyskania przychodu, a faktor (niebędący bankiem) nie może. Zdaniem firm faktoringowych, jest to wyraz uprzywilejowania jednych uczestników rynku kosztem drugich.
Dla przedsiębiorstw faktoringowych istotna jest także ustawa o terminach zapłaty w transakcjach handlowych, która weszła w życie 1 stycznia 2004 r. Ma ona dyscyplinować nierzetelnych dłużników oraz ochronić przedsiębiorców przed powstawaniem zatorów płatniczych. Rozwiązania przyjęte w tej ustawie dają m.in. możliwość żądania od dłużnika odsetek ustawowych — począwszy od 31. dnia po spełnieniu świadczenia przez wierzyciela, bez względu na to, jaki termin płatności został ustalony w umowie.
— Bez kompleksowych rozwiązań w zakresie prawa gospodarczego, bankowego oraz podatkowego ustawa ta raczej nie osiągnie celów, dla których została stworzona. Co więcej, może stać się dla przedsiębiorstw utrudnieniem w prowadzeniu działalności — wyjaśnia Krzysztof Tempes.
Okiem eksperta
Wątpliwości podatkowe
Od 1 maja 2004 r. usługi faktoringu podlegają opodatkowaniu 22-procentowym VAT. O zasadności takiego traktowania faktoringu, niezależnie od jego rodzaju, świadczy stanowisko Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. W praktyce faktoranci mogą się spotkać ze zdaniem, że opodatkowaniu podlega tylko część usługi faktoringu, która nie jest bezpośrednio związana z finansowaniem, zaś usługa finansowania jest zwolniona z VAT. To błędne stanowisko. Wszystkie czynności świadczone przez faktora składają się na jedną umowę — faktoringu. Mimo że jest to umowa nienazwana i ma cechy umowy mieszanej, należy ją traktować jako jedność prawną. Powód? Istotą umowy faktorigu jest świadczenie przez faktora szeregu czynności o charakterze usługowym. Stanowisko to poparte zostało interpretacją Ministra Finansów z 10 grudnia 2004 r., według której każdy typ faktoringu podlega opodatkowaniu stawką podstawową 22 proc.
Magdalena Ciechomska-Barczak
dyrektor departamentu finansowego Pekao