Bruksela ostrzega Streżyńską

Katarzyna Latek
opublikowano: 2009-05-25 06:35

Komisja Europejska grozi regulatorowi wszczęciem procedury naruszeniowej. To woda na młyn polskich operatorów komórkowych.

Decyzje Anny Streżyńskiej, szefowej Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE) spędzają sen z powiek prezesom największych operatorów telekomunikacyjnych. W tym roku uderzyła w nich mocno, obniżając tzw. stawki MTR, czyli ceny hurtowe, które operatorzy komórkowi pobierają od innych operatorów za zakończenie połączeń w ich sieci. MTR-y były jedną z głównych przyczyn słabszych przychodów Orange, Polskiej Telefonii Cyfrowej, oberwał także Polkomtel, choć nie zanotował spadku. Operatorzy skarżą się, że z powodu zbyt niskich stawek tracą rocznie setki milionów złotych. Mają też pretensje do regulatora, że stawki ustalone dla Playa są znacznie wyższe. A szefowa UKE szykuje ostateczny cios — zerową stawkę MTR.
Teraz operatorzy dostali do ręki mocny oręż. Komisja Europejska (KE) uznała, że UKE nie powinno regulować stawek MTR w trybie zwykłych decyzji, ale przeprowadzać tak zwane procedury notyfikacyjne, czyli skonsultować projekty decyzji z KE oraz regulatorami w innych państwach członkowskich. Urzędnicy unijni uważają także, że regulator ustalając wysokość stawek powinien brać pod uwagę koszty ponoszone przez operatorów, a nie benchmarki z innych krajów.

— Komisja Europejska już kilka razy zwracała regulatorowi uwagę, że podejmując decyzję o ustalaniu stawek MTR narusza przepisy unijne i nie stosuje się do zaleceń. Jednak po raz pierwszy Bruksela wprost powiedziała, że może rozpocząć w tej sprawie procedurę przeciwko państwu polskiemu w sprawie naruszenia prawa wspólnotowego — podkreśla Elżbieta Sadowska, rzecznik Polkomtela.

I dodaje: KE wyraźnie mówi także, że nawet jeśli przejściowo regulator stosuje do obliczania stawek MTR benchmarki, to powinien starannie dobierać kraje, z którymi porównuje Polskę. Nie może wybierać dowolnie tych, gdzie stawki są najtańsze, a ich sytuacja jest zupełnie inna.

Co na to UKE? Twierdzi, że najbliższa obniżka MTR (miała wejść w życie 1 lipca) jest już ustalona według zaleceń KE, dotyczących uwzględniania kosztów. Regulator ma też nadzieję, że w sprawie trybu wydawania tych decyzji uda się dojść do porozumienia z Brukselą. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że najbliższa obniżka zostanie przesunięta o kilka tygodni.

Orange podkreśla, że spodziewa się uchylenia decyzji regulatora. Polska Telefonia Cyfrowa podkreśla, że UKE działa na niekorzyść rynku.

Więcej w poniedziałkowym "Pulsie Biznesu"