Bruksela zmiękcza stanowisko

Mira Wszelaka
opublikowano: 2006-07-13 00:00

Zagraniczne rozmowy przez komórkę będą tańsze. Komisja Europejska przyjęła złagodzony projekt rozporządzenia o obniżeniu stawek.

Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem Brukseli, po przyszłorocznych wakacjach zapłacimy nieco mniejsze rachunki telefoniczne. Mimo rozdźwięku stanowisk w Komisji Europejskiej (KE), unijny rząd przyjął projekt rozporządzenia w kwestii opłat roamingowych. Forsującej ich obniżenie Viviane Reding, komisarzowi ds. społeczeństwa informacyjnego i mediów, udało się przekonać do zmian oponentów. Zastrzeżenia, które do reformy mieli Charlie McCreevy, komisarz ds. rynku wewnętrznego, Peter Mandelson, komisarz ds. handlu i Gunter Verheugen, komisarz ds. przemysłu, znalazły jednak odzwierciedlenie w ostatecznym projekcie KE. Przypomnijmy, że kontestatorzy przekonywali, że założenia reformy mogą zachwiać konkurencyjnością największych europejskich operatorów telefonii komórkowej, jak Orange, T-mobile czy Vodafone. Zgodnie ze złagodzoną wersją projektu marża operatorów za świadczenie usług rozmów zagranicznych spadnie do 30 proc. i będzie droższa od rozmów krajowych od 3 do 4 pkt proc. Viviane Reding zaznacza, że obecnie w niektórych przypadkach marża jest nawet 400 procent wyższa niż w usługach krajowych.

Zadowolone ze zmiękczenia stanowiska Brukseli firmy telekomunikacyjne nie kryją jednak rozczarowania. Cieszy ich to, że zmiany obejmą tylko taryfy międzyoperatorskie (stawki hurtowe). Aby jednak oszczędności uzyskane przez operatorów na poziomie hurtowym znalazły odzwierciedlenie w stawkach dla użytkowników, Komisja zastrzegła sobie prawo ich regulacji także na poziomie detalicznym. I to właśnie nie podoba się przedstawicielom telekomów, którzy, chcąc zdobyć przychylność Brukseli już w ubiegłym miesiącu zapowiedzieli obniżenie opłat dla klientów korzystających z rozmów zagranicznych.

Możesz zainteresować się również: