Budowlańcy gonią szybszych

Węgierskie i irlandzkie rynki budowlane rozwijają się bardziej dynamicznie niż polski. Krajowi przedsiębiorcy zapewniają jednak, że warto zostać nad Wisłą.

6,5 bln EUR — to wartość światowego rynku produkcji budowlanej w 2014 r. Najwięcej — bo aż 1,9 bln EUR, przypada na Chiny, 0,71 bln EUR na Stany Zjednoczone i zaledwie 0,13 bln EUR na pogrążoną w kryzysie Rosję. 20 proc. światowego rynku, czyli około 1,3 bln EUR produkcji budowlanej jest realizowane w 19 najbardziej rozwiniętych krajach Europy. Nieźle, ale 15 lat temu wskaźnik sięgał 35 proc.

Dane dotyczące europejskiego rynku przeanalizowała austriacka firma PORR, kupująca właśnie polski Bilfinger Infrastructure i planująca rozwój nad Wisłą oraz w innych krajach Europy (m.in. w Skandynawii). Z jej raportu wynika, że pod względem dynamiki wzrostu nie jesteśmy i nie będziemy liderem Starego Kontynentu, jednak rodzimi gracze są przekonani, że i tak będą mieć pełne ręce roboty.

Wzrost po kryzysie

„Lokomotywami rozwoju są Węgry (14,3 proc.), dotacjom Irlandia (10,1 proc.), Szwecja (5,3 proc.), Wielka Brytania (5,2 proc.) i Polska (4,9 proc.)” — napisali przedstawiciele PORR, analizując wskaźniki za 2014 r. Prognozy do 2018 r. także są optymistyczne. Wynika z nich, że najwyższą dynamikę wzrostu osiągnie Irlandia — 9,6 proc., a niedaleko za nią będzie Polska z tempem 6,7 proc.

— W naszym kraju budownictwo drogowe stanowi 20-25 proc. rynku. Obecny wzrost jest przede wszystkim efektem rozwoju budownictwa kubaturowego i przemysłowego. Budownictwo infrastrukturalne rozwinie się w kolejnych latach, kiedy ruszą — wdrażane z opóźnieniem — projekty z nowej perspektywy unijnej. Dzięki zapowiadanym budżetowym i z UE w przyszłym roku powinny także ruszyć inwestycje samorządowe — mówi Barbara Dzieciuchowicz, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa.

Nie odstajemy od Europy, w której rozwój budowlanki też jest efektem koniunktury na rynku mieszkaniowym. Barbara Dzieciuchowicz uważa, że mimo niższej procentowej dynamiki wzrost w Polsce może być mocniej odczuwalny niż w innych krajach.

— Rynki węgierski czy irlandzki są znacznie mniejsze niż polski, więc nawet niewielkie inwestycje dają wyższą dynamikę — mówi Barbara Dzieciuchowicz. Wtóruje jej Dariusz Blocher, prezes Budimeksu.

— Węgry i Irlandia mocno ucierpiały podczas ostatniego światowego kryzysu, więc ich wskaźniki pokazują odbicie, ale od bardzo niskiego poziomu. W Polsce około 13-procentowy spadek budownictwo zanotowało w 2013 r., jednak obecnie systematycznie rośnie, zwłaszcza dzięki funduszom unijnym — podkreśla Dariusz Blocher.

Kolejowe zawirowania

Procentowo wolniej, ale stabilnie w najbliższych latach rozwijać się będzie budownictwo w Wielkiej Brytanii (3,7 proc. rocznie do 2018 r.) i Norwegii (3,1 proc.). Spowalniają natomiast rynki niemiecki (0,5 proc.) i austriacki (1,2 proc.). Nic dziwnego, że PORR stara się rozwijać działalność w innych krajach. W Polsce ostatnio aktywny jest zwłaszcza na rynku kolejowym. Jego przedstawiciele martwią się jednak, że przetargi z nowej perspektywy ogłaszane są opieszale. Andrzej Wach, były prezes PKP, a obecnie doradca PORR, wraz z przedstawicielami innych firm wykonawczych oraz Izbą Gospodarczą Transportu Lądowego zaapelowali kilka dni temu o debatę, która pozwoli usprawnić rynek inwestycji. PKP Polskie Linie Kolejowe zapowiedziały na ten rok ogłoszenie przetargów z nowej perspektywy, wartych 11 mld zł, ale na razie niewiele rozpisano i rozstrzygnięto.

Przedstawiciele firm i organizacji kolejowych boją się, że na kolei powtórzy się historia z autostradami sprzed EURO 2012. Wówczas planowano zbudować jednocześnie niemal całą sieć szybkich dróg, czego efektem były wzrost cen materiałów i bankructwa wykonawców. Kolejowi wykonawcy boją się, że za kilka lat będą modernizować hurtowo tory, co wprawdzie przyniesie wzrost rynku inwestycji budowlanych, ale paradoksalnie, zamiast wzmocnić, osłabi ich potencjał. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Budowlańcy gonią szybszych