Budowlanka odbija się od dna

opublikowano: 08-03-2016, 22:00

Branża budowlana w niektórych krajach rozwiniętych i w Polsce powoli wychodzi na prostą. Wciąż jednak może się załamać.

Atradius w ramach cyklicznego raportu Market Monitor przeanalizował sytuację w branży budowlanej, m.in. we Francji, Niemczech, Włoszech, Holandii i Stanach Zjednoczonych oraz w Polsce. Z analizy wynika, że dzięki ustępującemu kryzysowi, przypływowi dochodów gospodarstw domowych oraz poprawie stanu finansów publicznych perspektywy sektora dla większości tych krajów malują się w jaśniejszych barwach niż jeszcze rok temu.

Delikatna poprawa

Budowlanka cieszy się stałym wzrostem w USA i Niemczech, a od dna powinna się w tym roku odbić także we Włoszech, Holandii i Hiszpanii. — Większość firm z sektora budowlanego w tych krajach korzysta z niższych cen towarów, ale pozytywny wpływ na wyniki finansowe jest w większości niwelowany przez dużą konkurencję i nacisk na ceny, co nadal odbija się na poziomie marży.

Do tego wciąż problemem pozostają opóźnienia w płatnościach oraz kłopoty z przepływami pieniężnymi małych graczy na rynku. Liczba niewypłacalności budowlanych powinna się ustabilizować, a nawet zmniejszyć, ale odsetek niepowodzeń w tym sektorze nadal jest wyższy niż w innych branżach — komentuje Arkadiusz Taraszkiewicz, dyrektor regionalny ds. oceny ryzyka w Atradius Credit Insurance.

Najgorzej jest we Francji, gdzie aktywność budowlana spadła o 3 proc. w 2015 r. Natomiast we Włoszech spadek produkcji budowlanej spowolnił do 2,6 proc. w okresie od stycznia do października 2015 r., podczas kiedy rok wcześniej był na poziomie 6,9 proc. Wyraźne ożywienie budowlanki następuje w Niemczech. W tym roku te zwyżki się umocnią i jeszcze nabiorą tempa.

Co prawda wciąż swoje piętno odciskają tutaj złe przyzwyczajenia nabywców publicznych dotyczące płatności, ale liczba firm budowlanych, które ogłaszają w tym kraju niewypłacalność, maleje. Coraz mniej bankructw i poprawę spływu płatności notuje także Holandia. W efekcie po dwóch latach spadków holenderski sektor budowlany w 2014 r. zanotował 1,5-procentowy wzrost wartości obrotu. W 2015 r. wielkość produkcji budowlano-montażowej wzrosła o ok. 3 proc. Dobrze rokują też Stany Zjednoczone, gdzie w 2015 r. liczba i wartość przeterminowanych płatności spadła, podobnie jak liczba niewypłacalności. Pozytywnie na sektor wpłyną także planowane przejęcia zadłużonych mieszkań i domów w niektórych stanach.

Dużo rodzajów ryzyka

Jeśli chodzi o Polskę, liczba bankructw w budowlance też maleje, chociaż nadal stanowi znaczną część wszystkich upadłości w kraju. Ponadto Krajowy Rejestr Długów (KRD) alarmuje, że zadłużenie sektora wpisane do jego bazy wzrosło o ponad 320 mln zł w ciągu pół roku i wynosi obecnie 1,35 mld zł. Mimo to produkcja budowlano-montażowa w firmach zatrudniających ponad 9 osób wzrosła w ubiegłym roku o 2,8 proc. Był to szczególnie dobry rok dla deweloperów, co wkrótce może się zmienić.

— Ostatnie obciążenia sektora bankowego w Polsce, a także rosnące wymagania dotyczące wkładu własnego przy zakupie własnego mieszkania, budzą obawy dityczące wyhamowania na rynku mieszkaniowym. Znaczna liczba rozpoczętych inwestycji deweloperskich może oznaczać wzrost zapasów, w przypadku gdy popyt ulegnie ograniczeniu — tłumaczy Arkadiusz Taraszkiewicz. Zwraca uwagę, że rozległe inwestycje drogowe i kolejowe przy niskich cenach asfaltu i stali pozytywnie wpłynęły na wyniki firm wykonawczych w segmencie budownictwa infrastrukturalnego, ale w przypadku tej części rynku nadal główną wagę podczas przetargów stanowi cena.

— Problemy tych firm mogą się pojawić, gdy w ślad za rosnącą liczba kontraktów wzrosną ceny materiałów budowlanych — przestrzega Arkadiusz Taraszkiewicz. © Ⓟ

s.wedziuk@pb.pl %

22-333-97-28

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy