Budujemy mosty dla pana starosty...

Jacek Zalewski
22-05-2018, 22:00

Pieniędzy celowych na dotychczasowe ambitne programy drogowe i kolejowe Polska nie umie przerobić.

…i nie tylko — także dla marszałka województwa oraz wójta/burmistrza/prezydenta miasta. Rzecz jasna również dla kierowców, jednak oczywisty kontekst wyborczy najnowszego rządowego programu budowy i modernizacji mostów nakazuje odniesienie go do najważniejszych samorządowych stanowisk wybieralnych. Wygląda na to, że tzw. piątka Morawieckiego — czyli pakiet ogłoszony przez premiera podczas kwietniowego konwentyklu PiS i jego przystawek — okazuje się za mało chwytliwa. Mosty+ to element szósty, do jesiennych wyborów samorządowych władcy kraju na pewno jeszcze coś dorzucą.

Zobacz więcej

Programowi Mosty+ patronuje nie tylko aż dwóch ministrów, lecz także premier. Fot. KPRM

Istotą programu jest spisanie na jednej liście wieloletnich mostowych marzeń mieszkańców różnych miejscowości nad rzekami. Szacunkowy koszt budowy 22 priorytetowych przepraw, które miałyby stanąć do 2025 r., obecnie przekracza 2,3 mld zł, ale realnie będzie znacznie wyższy. Program miałby zostać dofinansowany w 80 proc. przez rząd, głównie z nowego Funduszu Dróg Samorządowych. Ekipa tzw. dobrej zmiany generalnie ma wizję inwestycji zapożyczoną z serialu „Zaczarowany ołówek” sprzed pół wieku — co tylko Piotrek narysował, natychmiast się materializowało. Niestety, twarde realia są zupełnie inne — pieniędzy celowych na dotychczasowe ambitne programy drogowe i kolejowe Polska po prostu nie umie przerobić. W kwestii mostów zaś ciekawym, konkretnym punktem odniesienia może być nowoczesna przeprawa przez Wisłę w Kamieniu z lat 2012-15 (rządowej propagandzie nie przechodzi to przez usta, ale takie udane inwestycje naprawdę były realizowane). Kosztowała niecałe ćwierć miliarda zł, na połowę tej kwoty złożyły się budżety województw mazowieckiego i lubelskiego, połowę zaś dołożył Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego. Ciekawe, że w programie Mosty+ rząd zupełnie nie akcentuje udziału pieniędzy unijnych. Czyżby to pierwszy sygnał realistycznego podejścia do odchudzonych ram finansowych 2021-27?

Mosty zawsze są bardzo nośnym, bo konkretnym tworzywem wyborczym. Charakterystyczne jest wplecenie ogólnopolskiego programu Mosty+ do samorządowej rozgrywki o Warszawę. Rząd planuje zbudowanie na Południe od stolicy nowej przeprawy przez Wisłę, łączącej lewobrzeżny Konstancin-Jeziornę oraz prawobrzeżne Karczew/Otwock. Bezdyskusyjnie się kierowcom przyda, mimo że na południowych kresach Warszawy już jest budowany dostępny bezpłatnie most autostradowy, a dokładniej — obwodnicowy. Patryk Jaki, kandydat spadochroniarz na prezydenta stolicy, z własnej inicjatywy odgrzał pomysł budowania… jeszcze jednego mostu, zwanego „na zaporze” (kiedyś planowano stopień wodny z jezdnią na jego koronie), w połowie drogi między istniejącym Siekierkowskim a wznoszonym autostradowym. Nie doczytał, że jego archiwalny projekt pochodzi z epoki, gdy oba mosty wspomniane w poprzednim zdaniu jeszcze się nawet nie śniły. Na rubieżach północnych stolicy program Mosty+ przewiduje zaś budowę przeprawy łączącej lewobrzeżne Łomianki z prawobrzeżną Jabłonną — i ta koncepcja jest spójna z potrzebami komunikacyjnymi aglomeracji, niezależnie od tego, kto będzie prezydentem Warszawy. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Polityka / Budujemy mosty dla pana starosty...