Byli gazownicy w rękach ABW

Trzech byłych członków zarządu EuRoPol Gazu ma usłyszeć zarzuty związane z wyrządzeniem szkody majątkowej.

We wtorek rano Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała Michała Sz., Zdzisława J. oraz Mirosława D. Cała trójka zasiadała w zarządzie EuRoPol Gazu od 20 stycznia do 31 grudnia 2010 r. Michał Sz., w tym czasie również prezes PGNiG, które ma udziały w EuRoPol Gazie, był oddelegowany do zarządu z rady nadzorczej. Z komunikatu Prokuratury Krajowej wynika, że menedżerowie usłyszą zarzuty wyrządzenia EuRoPol Gazowi szkody majątkowej w wielkich rozmiarach, za co grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Prokurator policzył szkodę

EuRoPol Gaz jest właścicielem polskiej części gazociągu tranzytowego Jamał — Europa, którym surowiec płynie z Syberii do Europy Zachodniej. Spółkę powołano do życia właśnie po to, by zbudowała gazociąg, a potem nim zarządzała. Pierwsze dokumenty w tej sprawie podpisano w 1992 r. We władzach EuRoPol Gazu zasiadają przedstawiciele Polski i Rosji. Jego akcjonariuszami są Gazprom i PGNiG, mają po 48 proc. akcji, i Gas Trading — 4 proc. Trzej zatrzymani byli menedżerowie EuRoPol Gazu nadużyli — zdaniem prokuratury — udzielonych uprawnień lub nie dopełnili obowiązków. Łącznie mieli przyczynić się do wyrządzenia spółce ponad 848 mln zł szkody majątkowej. Prokuratura uważa, że m.in. doprowadzili do podpisania w Moskwie umowy rażąco niekorzystnej dla EuRoPol Gazu.

Strona polska zobowiązała się w niej pośrednio do rezygnacji z żądania opłaty za usługę przesyłu gazu przez terytorium Polski w 2007 r. Wskutek ich decyzji spółka odstąpiła też od dochodzenia od Gazpromu należnych kwot za kolejne lata: około 203 mln zł za 2008 r. i ponad 190 mln zł za 2009 r. „Zatrzymani odstąpili także od dochodzenia zapłaty przez Gazprom należności za 2006 r. w wysokości ponad 72 mln zł, zasądzonej wyrokiem Międzynarodowego Handlowego Sądu Arbitrażowego”. Nie udało nam się wczoraj skontaktować z ich adwokatami.

NIK też analizowała gaz

W 2010 r. Polska podpisała wiele umów gazowych z Rosją i Gazpromem. Już w 2013 r. wzięła je pod lupę Najwyższa Izba Kontroli, ale jej raport odtajniono dopiero w zeszłym roku. O ile NIK pozytywnie oceniła skuteczność w zapewnianiu ciągłości dostaw gazu ziemnego do Polski (jedynym dostawcą był wówczas rosyjski Gazprom), o tyle negatywnie oceniła działania ministra gospodarki, którym był wówczas Waldemar Pawlak. Według NIK w latach 2009-10 minister negocjował z Rosją dostawy gazu bez wymaganego umocowania w postaci zatwierdzonej instrukcji negocjacyjnej. Ponadto minister gospodarki i PGNiG nie wykorzystali w pełni możliwości negocjacyjnych. Prezesem PGNiG w tym okresie był Michał Sz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu