Sepp Blatter, który w latach 1998–2015 stał na czele FIFA, międzynarodowej organizacji rządzącej piłką nożną w poniedziałek w mediach społecznościowych radził kibicom piłkarskim, aby „trzymali się z daleka” od Ameryki i Mistrzostw Świata.
Wątpliwości co do mundialu w USA ma również Oke Göttlich, prezes klubu Bundesligi St. Pauli i wiceprezes Niemieckiego Związku Piłki Nożnej. W wywiadzie dla jednego z niemieckich dzienników powiedział, że nadszedł czas, aby „poważnie rozważyć i omówić” bojkot. Przypomniał bojkot Igrzysk Olimpijskich w Moskwie w 1980 roku po napaści ZSRR na Afganistan porównując to do żądań prezydenta Donalda Trumpa dotyczących „sprzedania” USA Grendlandii.
- Jakie były uzasadnienia bojkotu Igrzysk Olimpijskich w latach 80. – powiedział Göttlich. - Moim zdaniem potencjalne zagrożenie jest teraz większe niż wtedy. Musimy o tym porozmawiać – dodał.
Wśród opowiadających się za bojkotem ma być również grupa brytyjskich polityków oraz Mark Pieth, który przewodniczył komisji nadzorującej reformy FIFA w ostatniej dekadzie. Oświadczył on, że kibice powinni bojkotować Mistrzostwa Świata z powodu rosnącego autorytaryzmu w USA.
USA współorganizują piłkarskie Mistrzostwa Świata wraz z Kanadą i Meksykiem. Rozpoczną się w czerwcu i potrwają przez około pięć tygodni. Bloomberg przypomina, że turniej był już krytykowany za zbyt wysokie ceny biletów.
