BZ WBK: Na GPW trwa marsz indeksów na północ

BZ WBK
opublikowano: 2005-09-16 19:15

Naturalnym celem dla WIG-u 20 jest poziom jego historycznego zamknięcia, tj. 2481.80 pkt. Po dzisiejszej sesji brakuje już tylko 28 pkt. jako, że WIG 20 zamknął się na poziomie 2453.63 pkt. Obroty były adekwatne do położenia w jakim znajdują się indeksy, a więc bardzo wysokie (1.07 mld zł).

Naturalnym celem dla WIG-u 20 jest poziom jego historycznego zamknięcia, tj. 2481.80 pkt. Po dzisiejszej sesji brakuje już tylko 28 pkt. jako, że WIG 20 zamknął się na poziomie 2453.63 pkt. Obroty były adekwatne do położenia w jakim znajdują się indeksy, a więc bardzo wysokie (1.07 mld zł). Na razie nie budzi to specjalnego niepokoju, ponieważ wystąpiły one na solidnej sesji wzrostowej (+1.25%) i potwierdzają siłę trendu. Przebieg dzisiejszej sesji całkowicie kontrolowali kupujący i na razie wydaje się, że to oni zadecydują kiedy nastąpi ewentualna korekta techniczna.

Przy tak dużym wzroście WIG-u 20 jest oczywiste, że motorem wzrostu były spółki o dużej wadze w indeksie, a więc PKO BP (+3.62%), Pekao S.A. (+3.11%) i TPSA (+2.030%). Solidne wzrosty były także udziałem TVN (+4.31%), Agory (+2.42%), Orbisu (+3.40%), Kęty (+1.82%) i BRE (+3.74%).

Pomimo bardzo dobrego klimatu na parkiecie, wśród największych spółek były też takie, których kursy straciły na wartości. Mam tutaj na myśli przede wszystkim Mondi (-7.47%), której wyraźnie nie służy umacniający się złoty i pożegnanie z WIG-iem 20, Computerland (-1.07%) gdzie nadal widać na rynku obawę przed obniżeniem prognozy finansowej i Netię (-0.62%). W przypadku ostatniej z wymienionych spółek w dzisiejszej obniżce można dojrzeć pewne pozytywy, ponieważ mimo bardzo agresywnej podaży, o czym świadczy wysoki wolumen obrotów, popyt zdołał uchronić kurs przed większą przeceną.

Sądzę, że warto poświęcić kilka słów jednej z lokomotyw trwającej hossy czyli PKN Orlen. Tym razem kurs płockiej spółki zniżkował (-0.95%), ale na wykresie nie widać jeszcze ostrzegawczych sygnałów i wydaje się, że nie jest to ostatnie słowo Orlenu. Drugi z paliwowych potentatów zachował się dzisiaj lepiej (+1.79%), ale po raz drugi z rzędu nie mógł się uporać z poziomem 39.80 zł, w okolicach którego podaż wyraźnie się aktywizuje. Na sesji poniedziałkowej Lotos zadebiutuje jako spółka wchodząca w skład WIG-u 20 (zastąpi Mondi).

Pomimo, iż na szerokim rynku było sporo spółek, których skala wzrostu była większa, moją uwagę zwrócił przede wszystkim Polmos Lublin. Dzisiejszy wzrost (+4.07%) potwierdza odwrócenie dotychczasowej tendencji spadkowej i zapowiada dalszą aprecjację kursu, przynajmniej do poziomu 39.50zł. Kolejną spółką z szansami na odwrócenie negatywnej tendencji jest Ceramika Nowa Gala (+1.85%). Najwyższy w historii wolumen obrotu na przedwczorajszej sesji jest typowy dla formowania długoterminowego dołka i być może na bardziej energiczne odbicie przyjdzie trochę poczekać, ale prawdopodobieństwo takiego scenariusza jest w moim przekonaniu spore.

Jednym z większych wzrostów była 3.88-procentowa aprecjacja kursu Elektrimu. Niestety, w tym przypadku, nie był to wzrost, który ucieszył akcjonariuszy. Kurs cesarza spekulacji spadł w ciągu tygodnia o blisko 30%, a skala dzisiejszego odreagowania potwierdza słabość papieru. Abstrahując od AT, po serii negatywnych dla spółki rozstrzygnięć sądowych, w chwili obecnej rzeczywiście trudno dopatrzyć się ścieżki, która mogłaby wyprowadzić Elektrim na prostą.

Z perspektywy tygodnia śmiało można powiedzieć, że rynek zrealizował najbardziej optymistyczny ze scenariuszy, które można było obstawiać na ten tydzień. WIG 20 zrealizował zasięg wynikający z wybicia z formacji flagi, a nawet dorzucił do tego poziomu kilkanaście punktów. Do szczytu historycznego brakuje już tylko nieco ponad 1 procent i trudno przypuszczać, żeby do testu tego poziomu nie doszło, bowiem pokusa jest zbyt duża. Rynek jest rozpędzony i mówienie o korekcie powoli zakrawa na bluźnierstwo, ale ostatnie dwie sesje nosiły znamiona pewnego

przegrzania i nieśmiało postawiłbym przynajmniej na postój indeksów przez większą część przyszłego tygodnia. W perspektywie dłuższej niż kilkusesyjna wydaje się, że potencjał wzrostowy nie został nadal wyczerpany, o czym może świadczyć np. brak negatywnych dywergencji na wskaźnikach technicznych, a kolejne cele dla WIG-u 20 to 2520 pkt. lub 2600 pkt. W przypadku ewentualnej, krótkiej korekty technicznej rosnąca zmienność rynku uzasadnia nawet szybkie zejście w okolice 2400 – 2380 pkt. bez negatywnych konsekwencji dla trwałości trendu.

Sławomir Koźlarekmakler DM BZWBK SA