Capgemini zatrudni 500 osób

opublikowano: 09-05-2019, 22:00

Firma ogłasza śmierć robotyzacji i stawia na „humanoizację”. Dlatego potrzebuje jeszcze 200 konsultantów od automatyzacji.

Od kilku lat ABSL, branżowy związek sektora usług biznesowych, zastanawia się, jak robotyzacja (RPA) wpłynie na ponad 300 tys. pracowników. Po latach zwiększania liczby miejsc pracy o 20 proc. w ubiegłym roku przyrost wyniósł 13 proc. W tym roku może nie być lepiej, jednak Capgemini, który w Polsce — w biurach w Krakowie, Katowicach, Wrocławiu, Opolu, Poznaniu, Warszawie i Lublinie — zatrudnia 8,5 tys. osób, nie widzi zagrożenia ze strony robotów.

Wiele firm wyobrażało sobie, że jesteśmy w stanie
tworzyć roboty na poziomie C-3PO z „Gwiezdnych Wojen”. Nic bardziej mylnego.
Tworzymy roboty, które chcemy jak najbardziej upodobnić do ludzi, ale za
którymi wciąż stoją i będą stali ludzie — mówi Wojciech Cichoń, dyrektor
zarządzający Capgemini Business Services Europe.
Zobacz więcej

INACZEJ NIŻ W KINIE:

Wiele firm wyobrażało sobie, że jesteśmy w stanie tworzyć roboty na poziomie C-3PO z „Gwiezdnych Wojen”. Nic bardziej mylnego. Tworzymy roboty, które chcemy jak najbardziej upodobnić do ludzi, ale za którymi wciąż stoją i będą stali ludzie — mówi Wojciech Cichoń, dyrektor zarządzający Capgemini Business Services Europe. Fot. ARC

Człowiek niezastąpiony

— Ogłaszamy śmierć robotyzacji procesów biznesowych. Nie jesteśmy jedyną firmą, która zauważyła, że wdrożenia robotów, mające przynieść spektakularne wyniki, okazały się droższe i mniej wydajne, niż planowano. Elon Musk opóźnił sprzedaż Tesli 3, bo na liniach produkcyjnych pojawiło się za dużo automatyzacji. Potwierdzamy. Roboty nie zastąpią ludzi, nie zabiorą im pracy. Rodzi się coś, co nazywamy hiperinteligencją i humanoizacją. Roboty poszerzają nasze możliwości, potrafią się uczyć i zapamiętywać, ale muszą być częścią człowieka — mówi Piotr Grzywacz, wiceprezes zespołu transformacji biznesowej w dziale usług biznesowych Capgemini.

Wie, co mówi. Polski oddział usług biznesowych Capgemini zatrudnia prawie 4,2 tys. osób i pracujedla 60 klientów, u których wprowadza procesy biznesowe i automatyzację. Pracy dla ludzi nie ubywa, wręcz przeciwnie.

— Do końca roku chcielibyśmy zatrudnić 200 osób, głównie w Krakowie i Katowicach, ale także we Wrocławiu i Warszawie. Szukamy specjalistów od transformacji procesów, deweloperów, kreatorów robotów — wymienia Wojciech Cichoń, dyrektor zarządzający Capgemini Business Services Europe.

Pozostałe działy Capgemini w Polsce, czyli usług infrastruktury chmury (pracuje w nim 2,3 tys. osób), rozwiązań software (1,9 tys.) i aplikacji (96), też rekrutują: w tym roku firma ma urosnąć łącznie o 500 pracowników.

Telefon od przyjaciela

Polscy pracownicy Capgemini stworzyli kilka rozwiązań, w tym callboty, które odbierają rozmowy telefoniczne i je wywołują (np. informują o kwocie windykacji), chatboty (obsługują pracowników Capgemini, są połączone z bazą wiedzy i podpowiadają odpowiedź) oraz actionboty (ktoś zadaje pytanie przez chat bota, a on łączy się z action botem, który wyszukuje odpowiedzi w różnych systemach).

— Robotyzacja oznacza więcej czasu dla naszych ludzi. Co robimy z tym czasem i dlaczego potrzebujemy więcej osób? Od początku roku w naszej firmie działają laboratoria innowacji, w których dajemy pracownikom możliwość korzystania z najnowszych technologii, a oni budują prototypy wdrażane potem przez nas. Tworzymy cyfrowe modele przedsiębiorstw i pokazujemy klientom, jak ich biznes mógłby funkcjonować. Mamy galerię sztucznej inteligencji, w której pracownicy mogą przejrzeć katalog dostępnych technologii AI i ich zastosowań — mówi Wojciech Cichoń.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy