To już kolejny w ostatnich tygodniach słabszy raport w branży – wcześniej rozczarowujące dane przedstawili także główni rywale Carlsberga: Anheuser-Busch InBev i Heineken. Mimo podniesienia dolnego progu całorocznej prognozy zysku operacyjnego wynik operacyjny Carlsberga wzrósł o 2,3 proc. – mniej niż oczekiwano – a wolumeny sprzedaży spadły o 1,7 proc., co wywołało negatywną reakcję inwestorów.
Prezes Jacob Aarup-Andersen podkreślił, że wyniki w pierwszym półroczu były solidne, biorąc pod uwagę trudne otoczenie rynkowe. Szef Carlsberga spodziewa się lekkiej poprawy sprzedaży w drugiej połowie roku, jednak zaznacza, że wyższe ceny i niepewność gospodarcza nadal hamują wydatki konsumentów.
Słabe półrocze Carlsberga wpisuje się w trend w branży
Branża piwowarska zmaga się obecnie z niższym popytem, skutkami amerykańskich ceł oraz niesprzyjającą pogodą. Słabe wyniki i prognozy wśród największych graczy zwiększają obawy inwestorów o perspektywy wzrostu.
Carlsberg oczekuje teraz rocznego wzrostu zysku operacyjnego w przedziale 3–5 proc. (wcześniej 1–5 proc.). Analitycy Jefferies wskazują jednak, że rynek i tak zakładał wzrost o 4 proc., więc korekta prognozy nie wpłynęła znacząco na nastroje.
Według analityków RBC Capital Markets spółka wpisała się w trend słabych wyników półrocznych w branży, a jej rezultaty w Azji – w tym na największym rynku, w Chinach – były rozczarowujące. W pierwszym półroczu zysk operacyjny wyniósł ok. 1,13 mld USD, wobec oczekiwanych 1,15 mld USD.
