Catalyst w centrum uwagi

opublikowano: 28-06-2013, 00:00

Tak jak emisje PZU czy GPW budowały Akcjonariat Obywatelski, tak dla rynku obligacji nieskarbowych przełomowa może być emisja Orlenu.

Płocki koncern zdecydował się na sprzedaż papierów w ofercie publicznej, choć nie musiał tego robić, bo na pniu kupiliby je (zapewne płacąc nawet nieco więcej) inwestorzy instytucjonalni. I tak wzięli oni jednak udział w emisji, którą przeprowadzono w błyskawicznym tempie i która przyniosła 400 mln zł. Od dziś obligacjami będzie można obracać na Catalyst. Przedstawiciele PKN Orlen zapowiedzieli już kolejne emisje — w planach są trzy oferty, o wartości do 200 mln zł.

OKIEM EKSPERTA
Debiut będzie udany

EMIL SZWEDA, obligacje.pl Od 12,4 do 20,7 proc. rocznej rentowności brutto można będzie osiągnąć, sprzedając obligacje Orlenu w dniu ich piątkowego debiutu na Catalyst, jeśli cena znajdzie się w oczekiwanym przedziale 101-101,5 proc. Debiuty obligacji na Catalyst, które dają dwucyfrową rentowność, można uznać za regułę. Nie ma podstaw, by spodziewać się czegoś innego po Orlenie, bo choć emisje serii A i B były kierowane do drobnych inwestorów, to zapisy były otwarte także dla instytucji, a ich popyt nie został zaspokojony. To może decydować o cenie w debiucie. Seria wyemitowana przed rokiem jest notowana na BondSpot, gdzie w ostatniej transakcji z kwietnia wyceniono ją na 102,6 proc. Przy obecnej stopie WIBOR6M (2,71 proc.) dawałoby to 3,73 proc. rentowności. Aby serie A i B miały zbliżoną rentowność, ich ceny musiałby wynosić około 101,6 proc. Ponieważ program emisji obligacji Orlenu przewiduje uplasowanie papierów o wartości kolejnych 0,6 mld zł, cena debiutu raczej nie będzie aż tak wysoka (inwestorom bardziej będzie opłacało się poczekać na „nową dostawę”, niż płacić więcej na Catalyst), ale oczekiwania na poziomie 101-101,2, maksymalnie 101,5 proc. są uzasadnione.
To musisz wiedzieć o rynku Catalyst
Czym jest Catalyst?

To rynek regulowanego obrotu obligacjami skarbowymi, samorządowymi i korporacyjnymi organizowany przez GPW.
Na jakie odsetki mogę liczyć, inwestując na Catalyst?

Poza papierami skarbu państwa i gmin notowanych jest 285 serii obligacji o wartości blisko 50 mld zł. Średnie oprocentowanie obligacji firm (bez banków) wynosi 8,73 proc. Większość z nich ma oprocentowanie zmienne oparte na stawkach WIBOR. Najniższe oprocentowanie obligacji, które mogą kupić inwestorzy detaliczni, wypłaca GPW (1,17 pkt proc. marży ponad WIBOR6M), a najwyższe Poznańska 37 (20 proc. — stałe).
Czym różnią się obligacje firm między sobą?
Obok oprocentowania, terminów wypłat odsetek i wykupu, różnice mogą polegać naliczaniu odsetek (stałe lub zmienne), na zabezpieczeniach, warunkach wykupu (niektóre z nich mogą mieć opcję przedterminowego wykupu) czy zobowiązaniach emitentów (np. zobowiązują się oni do niewypłacania dywidendy, utrzymywania wskaźników zadłużenia na bezpiecznych poziomach etc.).
Czy inwestowanie w obligacje jest bezpieczne?

W klasie bezpieczeństwa można umiejscowić je między lokatami i akcjami. W porównaniu z rynkiem akcji nie ma ryzyka znacznych wahań kursów. Ryzyko ogranicza się właściwie do kondycji samych emitentów. W przypadku ich ewentualnego bankructwa posiadacze obligacji spłacani są z masy upadłościowej. Ryzyko emitentów mierzone jest rentownością ich obligacji — im jest ona wyższa, tym wyżej wycenione jest ryzyko inwestycji.
Dlaczego prawie wszystkie notowane obligacje wyceniane są w okolicach 100?

Ceny obligacji wyrażone nie są w złotych, lecz w procentach. 100 proc. to cena nominalna obligacji (z reguły wynosi ona 1000 zł, czasem 100 zł). Cena 101 oznacza wycenę o 1 proc. powyżej nominału, cena 98 o 2 pkt proc. poniżej nominału. Dzięki temu łatwiej jest policzyć rentowność inwestycji.
Dlaczego obroty na Catalyst są niskie?

Obroty na Catalyst stopniowo rosną, ale nigdy nie osiągną rozmiarów znanych z rynku akcji. Głównym powodem jest sama konstrukcja obligacji bardziej zachęcająca do ich trzymania i czerpania korzyści z naliczanych odsetek niż do aktywnego handlu.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane