Inwestor Wojtek: Zima podbiła sprzedaż odzieży i obuwia, co widać już w danych

Inwestor Wojtek
opublikowano: 2026-01-11 11:00

Zima zagnała Polaków do sklepów. W pierwszych dniach 2026 roku wydatki kartowe na odzież i obuwie wzrosły o prawie 17 proc. rok do roku, pokazuje największy polski bank. Czy takie efekty sezonowe mogą jednak służyć do oceny spółki?

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Pogoda jest często elementem rozważań nad perspektywami spółek produkujących i sprzedających odzież. Do warunków pogodowych często odnosi się na przykład Dariusz Miłek, prezes CCC, który mówił niejednokrotnie, że sezon-jesienno zimowy jest kluczowy dla całorocznych wyników spółki. A że zima ostatnio zagościła w Polsce (a przynajmniej w sporej części) na dobre, postanowiłem sprawdzić, co dzieje się z wydatkami odzieżowymi Polaków.

Z danych PKO Banku Polskiego – czyli największego polskiego banku pod względem liczby klientów – wynika, że widać w ostatnich dniach wyraźne przyspieszenie wydatków kartami w sklepach odzieżowych. W ciągu pierwszych siedmiu dni 2026 roku wydatki kartowe zwiększyły się o 16,5 proc., podczas gdy średnio w grudniu wzrost wynosił 4,5 proc. Dla porównania w listopadzie wzrost wynosił 3,7 proc., a w październiku 5,8 proc. Kamil Pastor, ekonomista PKO Banku Polskiego, podkreśla, że nagłe zmiany pogody często znajdują odzwierciedlenie w danych o wydatkach klientów na odzież i obuwie.

Podobne zjawisko widać było zresztą w drugiej połowie listopada, po pierwszym w tym sezonie nadejściu zimowej pogody. W ostatniej dekadzie listopada sprzedaż wzrosła o 14 proc. rok do roku, podczas gdy w pierwszych dwóch dekadach tamtego miesiąca spadła o 2,7 proc. r/r. To wtedy Dariusz Miłek, prezes CCC, mówił o poprawie wyników tak: "Niezmiennie wierzymy w nasz model biznesowy i jego skuteczność. O potencjale tego modelu świadczą chociażby ostatnie dni – kiedy w optymalnych warunkach biznesowych sprzedaż porównywalna grupy rośnie w mocnym dwucyfrowym tempie, a wszystkie kanały sprzedaży poprawiają poziom marży brutto".

Jednak w listopadzie zmiana pogody i sygnał, że obecna zima może być inna od poprzednich, nie pomogły kursowi spółki — spadł o 10,5 proc., a w grudniu o 11,5 proc. Natomiast od początku stycznia zaczęło się gwałtowne odbicie – kurs w ciągu kilku dni zyskał 15 proc. Niektórzy przypisują to odbicie pogodzie, tym bardzie, że wygląda to na coś więcej niż kilkudniowe opady, jak w listopadzie. Jednak w grze mogą być też znacznie ważniejsze czynniki, w tym tzw. short squeeze, czyli gwałtowne zakupy akcji przez inwestorów grających dotychczas na ich spadek (pożyczali akcje i sprzedawali, by je potem odkupić taniej i oddać, ale zostali zmuszeni przez wahania kursu do odkupywania drożej).

Tutaj trzeba postawić fundamentalne pytanie: czy zmiany sezonowe powinny służyć do oceny spółki? Jeżeli ma ona istotny wpływ na wyniki, a jednocześnie tego wpływu nie da się bardzo precyzyjnie oddzielić od innych czynników, to może oddziaływać na zachowania inwestorów. Dobre wyniki poruszają kursem, a inwestorzy krótkoterminowi mogą angażować się w spekulację związaną z tym czynnikiem.

Ale z perspektywy inwestora długoterminowego to może być mało istotna rzecz. Sezony bywają lepsze i gorsze, a dla inwestora długoterminowego powinien liczyć się trend.

Możesz zainteresować się również: