CD Projekt śpi na pieniądzach

Producent gier zakończył rok z rekordowym poziomem gotówki. Przyda mu się, bo dużo wyda na marketing i produkcję.

Blisko 650 mln zł środków pieniężnych i ekwiwalentów miała na koniec grudnia 2017 r. grupa CD Projekt, a przy tym zero kredytów i pożyczek. W minionym roku zasoby gotówki zwiększyły się o 50 mln zł, czyli połowę kwoty, jaką spółka przeznaczyła na wypłatę dywidendy. Czy w 2018 r. akcjonariusze znów mogą liczyć na wypłatę z zysku?

PO PIERWSZE, ROZWÓJ:
Zobacz więcej

PO PIERWSZE, ROZWÓJ:

Choć CD Projekt, którym kieruje Adam Kiciński, dysponuje pokaźnymi zasobami gotówki,raczej nie wypłaci dywidendy. Potrzebuje pieniędzy, żeby czuć się komfortowo, pracując nad nowymi projektami. Fot. Marek Wiśniewski

— Nie poruszaliśmy jeszcze tej kwestii na zarządzie. Nie mamy polityki dywidendowej — mówi Adam Kiciński, prezes CD Projektu.

Wiele wskazuje na to, że spółka chętnie zatrzymałaby gotówkę.

— Taki bufor jest potrzebny, abyśmy mogli spokojnie prowadzić prace nad kolejnymi produktami. Planujemy np. wydatki na marketing „Cyberpunka” — dużo wyższe niż w przypadku „Wiedźmina 3”. Ma to być gra o jeszcze większym potencjale sprzedażowym,więc nakłady marketingowe też muszą być większe — mówi Adam Kiciński.

Ponieważ w sprzedaży „Cyberpunka” większą rolę odegra dystrybucja cyfrowa, więcej kosztów przypadnie CD Projektowi. Spółka musi mieć też zabezpieczony budżet na inne projekty, nieprzewidziane zdarzenia czy finansowanie produkcji. W minionym roku nakłady na prace rozwojowe wyniosły 142,5 mln zł, z czego produkcja gier i nowych technologii pochłonęła 77 mln zł.

— W tym roku należy spodziewać się wyższych nakładów. Gros stanowią wynagrodzenia. Cały czas rekrutujemy, a dojdzie jeszcze wrocławskie studio — mówi Piotr Nielubowicz, wiceprezes CD Projektu ds. finansowych.

Niecałe 9,5 mln zł spółka będzie potrzebowała na zakup budynku o powierzchni około 2,5 tys. mkw. przy warszawskiej siedzibie. Na koniec 2017 r. grupa CD Projekt zatrudniała 743 osoby, tj. o 24 proc. więcej niż rok wcześniej. 79 proc. to zespół segmentu CD Projekt Red, a reszta — GOG.com. 67 proc. zatrudnionych w grupie to deweloperzy zajmujący się produkcją gier. Przy największym dotychczasowym projekcie, grze „Cyberpunk 2077”, pracuje obecnie około 350 osób. Ta liczba ma jeszcze nieznacznie wzrosnąć. CD Projekt konsekwentnie odmawia szczegółowych informacji o postępach prac nad „Cyberpunkiem”. Twierdzi, że przebiegają zgodnie z harmonogramem, a gra ma być bardzo zaawansowana i gotowa, by obsługiwać nowe generacje konsol. Spółka nie ujawnia też, czy planuje zaprezentować grę na największych targach gier komputerowych E3. CD Projekt wypracował w 2017 r. ponad 200 mln zł zysku, przy 463 mln zł przychodów. Głównym czynnikiem, który miał wpływ na wyniki ubiegłego roku, była sprzedaż „Wiedźmina 3” — wyższa niż w 2016 r. Łączna liczba egzemplarzy wszystkich części „Wiedźmina” przekroczyła już 33 mln szt. Do ubiegłorocznych wyników dołożyła się też wiedźmińska gra karciana „Gwint”. W tym roku CD Projekt spróbuje jeszcze mocniej „wkręcić” graczy w „Gwint” — planuje nowe karty, frakcję, wydarzenia wewnątrz gry, fabularną kampanię „Wojna Krwi” dla pojedynczego gracza oraz zakończenie tzw. beta testów.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Suteniec

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / CD Projekt śpi na pieniądzach