Amerykański dystrybutor ma wyłączność na negocjacje w sprawie zakupu
61 proc. Polmosu. I czas do przyszłego piątku.
Tak jak przewidywali analitycy, resort skarbu zdecydował o kontynuowaniu rozmów o prywatyzacji Polmosu Białystok z amerykańskim dystrybutorem — Central European Distribution Corporation (CEDC). Firma ma wyłączność na negocjacje od dziś do 1 lipca.
Podobno po ubiegłotygodniowym poprawieniu ofert obecna propozycja CEDC nie odbiega od dotychczas najwyższej — Sobieskiego Dystrybucji.
— Słyszałam o tym, ale w tej prywatyzacji trudno ocenić, czy to korytarzowa plotka, czy fakt. Resort skarbu i tak może liczyć na duże wpływy z tej prywatyzacji. Cena za akcję może sięgnąć nawet 110-115 zł — uważa Bogna Sikorska, analityk BGŻ.
Przy tej cenie inwestor strategiczny musiałby za 61 proc. akcji Polmosu zapłacić 850-890 mln zł.
— MSP sugerowało, że będzie dążyć do tego, by inwestorzy poprawili oferty. Dzięki tej decyzji osiąga maksymalne wpływy i zadowolenie załogi — dodaje Dorota Puchlew z BDM PKO BP.
Analitycy uważają natomiast, że nadmierną ostrożnością było wczorajsze zawieszenie notowań Polmosu. Przypominają, że dotychczasowe decyzje MSP o negocjacjach z poszczególnymi partnerami nie wpływały na kurs. Uważają, że wpływ na kurs będzie mieć tylko ostateczna decyzja o wyborze inwestora. A tej można spodziewać się w lipcu.
Z decyzją resortu nie zgadza się Sobieski Dystrybucja, który domaga się negocjacji. Jeśli nie otrzyma z resortu jasnych informacji o procedurze przetargowej, „podejmie kroki prawne”.




