Cenny rynek chińskich podróbek

Łukasz Ostruszka
opublikowano: 2011-02-18 01:09

Policyjne łapanki i rządowe represje nie pomagają, Chińczycy są mocarstwem w produkowaniu podrobionych części samochodowych, donosi Automotive News China.

Chiny to największy rynek motoryzacyjny świata i nowe tryskające źródło dochodów dla zagranicznych koncernów motoryzacyjnych. Jest jednak druga strona medalu. Chińczycy produkują coraz więcej fałszywek.

Fabryka samochodów w Chinach (fot. Bloomberg)
Fabryka samochodów w Chinach (fot. Bloomberg)
None
None

Firma konsultingowa Frost & Sullivan szacuje, że wartość światowego rynku podrabianych części samochodowych przebije w tym roku 45 mld USD. To prawie cztery razy więcej niż w 2008 r.  Z kolei Japan Auto Parts Industries Association twierdzi, że z samych Chin pochodzi nawet 83 proc. nielegalnej produkcji. Tajwan i Tajlandia mają po 5 proc. udziałów w zakazanym rynku, a Japonia i Malezja po 2 proc.

Chińczycy są mistrzami w tym fachu, bo podrabiają dosłownie wszystko, od uszczelek i świec zapłonowych, po klocki hamulcowe i poduszki powietrzne. Obserwują system produkcyjny w fabrykach zachodnich koncernów i przenoszą go do swoich mniejszych lub większych warsztatów.

Portal „Auto Evolution” zauważa, że trudno jest oszacować liczbę zakładów produkujących podróbki. Pokazem siły i możliwość jest jednak pewna fabryka uszczelek, która wyprodukowała w zeszłym roku 10 mln sztuk gumowych części.

Piraci motoryzacyjni działają na skalę porównywalną chyba tylko z tymi, którzy przemykają w „przestworzach” torrentów.

Możesz zainteresować się również: