Kolejka chętnych do konsolidacji rynku szpitalnego zaczyna się robić coraz dłuższa. Na początku stoją najwięksi — EMC Instytut Medyczny, Grupa Nowy Szpital i PCZ. Po piętach zaczyna im deptać pszczyńskie Centrum Dializa, które blisko miesiąc temu wygrało przetarg na dzierżawę szpitala w Augustowie. To będzie trzecia lecznica w grupie. I nie ostatnia.
— Rocznie chcemy przejmować 1-2 placówki. Stawiamy na szpitale powiatowe, ponieważ na inwestycje w większe, np. wojewódzkie, nas nie stać — mówi Jacek Nowakowski, prezes i właściciel Centrum Dializy. Spółka będzie też poszerzać sieć stacji dializ. Dziś ma 45 placówek. W ciągu ostatnich lat Centrum Dializy otwierało lub przejmowało rocznie 2-3 jednostki.
Podobne tempo chce utrzymać w ciągu najbliższych lat. — Plan jest taki, aby w każdym przejmowanym szpitalu otwierać niedużą stację dializ — chyba że popyt na jej usługi będzie niewielki lub NFZ nie zgodzi się na kontrakt — zastrzega Jacek Nowakowski. Ostatnio spółka wydawała rocznie na inwestycje 4-5 mln zł. W 2013 r. — w związku z kolejną transakcją — zwiększą się one do ok. 14 mln zł. Zakup placówki w Augustowie odbił się szerokim echem w branży. Przede wszystkim,Centrum Dializa zobowiązało się płacić samorządowi 200 tys. zł miesięcznego czynszu.
— To bardzo dużo. Żaden inny przedsiębiorca nie zgodzi się płacić takich pieniędzy. Taki czynsz zamyka szanse na potencjalne zyski. A tu trzeba jeszcze inwestować — uważa Marcin Szulwiński, prezes Grupy Nowy Szpital. Zdaniem eksperta branży, który zastrzega anonimowość, w przetargu wygranym przez pszczyńską spółkę jeszcze większe wątpliwości budziła kaucja. Inwestor musi zapłacić 4 mln zł, które dostanie z powrotem dopiero przed wygaśnięciem dzierżawy, czyli po ponad 20 latach.
— Nie zdecydowałbym się na zamrożenie takich pieniędzy na tak długo — mówi nasz rozmówca. Jacek Nowakowski uważa, że nie inwestowałby w lecznicę, gdyby mu się to nie opłacało. To nie koniec zarzutów, które musi odpierać przedsiębiorca. Ostatnio o pszczyńskiej spółce zrobiło sie głośno w regionalnej prasie. Zarzucano spółce obniżenie jakości usług w przejętych szpitalach (m.in. poprzez redukcję personelu) i brak obiecanych inwestycji. — Lecznice zmagały się z przerostem zatrudnienia, więc zdecydowaliśmy się na cięcia. W moim gabinecie można zobaczyć pismo NFZ, który potwierdza, że spełniamy wszystkie normy — zaznacza Jacek Nowakowski.
Centrum Dializa nie narzeka na wyniki. Przychody stacji dializ wyniosą w tym roku ok. 90 mln zł. Do tego należy dodać trzy szpitale z kontraktami przekraczającymi 20 mln zł każdy.