Resort skarbu wygasi spółkę. Prywatyzację chemii dokończy Nafta z dopiskiem „w likwidacji”.
Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) postanowiło szybko zlikwidować Naftę Polską (NP). Ta państwowa spółka jest właścicielką 100 proc. akcji firm wielkiej syntezy chemicznej: Tarnowa, Zachemu, Sarzyny i Kędzierzyna. Ministerstwo zapowiada kontynuację prywatyzacji tych spółek, ale branża spodziewa się z powodu likwidacji NP ponadrocznego poślizgu. MSP uspokaja.
— Nafta może kontynuować prywatyzację wielkiej syntezy jako spółka w likwidacji. Zakładamy, że likwidacja potrwa do końca pierwszego kwartału 2007 r. — twierdzi Marcin Mazurek, rzecznik MSP.
NP chciała zakończyć prywatyzację w tym półroczu. W terminie udało się jej jednak doprowadzić do finału tylko negocjacje z Ciechem w sprawie Zachemu. Ciech nie zdążył uzgodnić pakietu socjalnego ze związkami i porozumieć się z NP w sprawie prywatyzacji Sarzyny. Negocjacji z NP w sprawie Kędzierzyna i Tarnowa nie zamknął niemiecki Petro Carbo Chem. Ma na to czas odpowiednio do 17 lutego i do 10 marca.
Zanim MSP postanowiło zlikwidować NP, zdążyło odwołać jej zarząd i powołać na wiceprezesa Wojciecha Lubiewę-Wieleżyńskiego, szefa Polskiej Izby Przemysłu Chemicznego. Zapowiedział on kontynuację prywatyzacji, ale jako zwolennik konsolidacji branży chciałby stworzyć podmiot o obrotach co najmniej 1 mld EUR, a docelowo nawet 5 mld EUR. W roli „integratora” eksperci od dawna widzieli PKN Orlen, ale poprzedni zarząd NP wykluczył orlenowski Anwil z walki o Kędzierzyn i Tarnów.



