Chopin chce Modlina

opublikowano: 26-08-2015, 22:00

PPL ma pomysł na duoport. Aby go zrealizować, próbuje przejąć nierentowne lotnisko od marszałka i agencji wojskowej. Bez sukcesu

Warszawa, rok 2045. Samolot Alitalii z Rzymu ląduje na lotnisku w Modlinie. Pasażerowie wysiadają, wsiadają do pociągu, który w 20 minut dowozi ich do centrum. W tej samej chwili rejs z Warszawy do Pekinu startuje z Lotniska Chopina. Rocznie warszawski duoport obsługuje 40 mln pasażerów, którzy już tylko rzucają okiem na bilet, żeby sprawdzić, z którego lotniska wylatują. To bez znaczenia, oba lotniska są równie dobrze skomunikowane, a terminale wyglądają podobnie i mają te same sklepy i restauracje. Mrzonka? Nie — wizja.

Michał Kaczmarzyk, szef PPL, chce w Modlinie robić biznes.
Wyświetl galerię [1/2]

ALTERNATYWA:

Michał Kaczmarzyk, szef PPL, chce w Modlinie robić biznes. Marek Wiśniewski

Duoport albo śmierć

Jej autorem jest Przedsiębiorstwo Państwowe Porty Lotnicze (PPL), właściciel 30,39 proc. udziałów w lotnisku Modlin. W maju PPL złożyło ofertę zakupu udziałów pozostałym wspólnikom — Agencji Mienia Wojskowego (AMW, 34,43 proc.), marszałkowi województwa mazowieckiego (30,37 proc.) i burmistrzowi Nowego Dworu Mazowieckiego (4,81 proc.). Celem jest konsolidacja kapitałowa i stworzenie duoportu. Zasadność jego utworzenia potwierdzają analizy. Duoporty działają w Rzymie, Mediolanie, Paryżu, Brukseli i Berlinie. Dają synergie kosztowe i przychodowe. Warszawski mógłby, zdaniem PPL, zastąpić planowane kilka lat temu Lotnisko Centralne.

— Chopin i Modlin nie mogą konkurować, bo to wcześniej czy później doprowadzi do upadku tego drugiego. Modlin powinien mieć ofertę komplementarną do Lotniska Chopina. Oferta na zakup jest wiążąca do 31 stycznia 2016 r., a PPL chciałoby przeprowadzić transakcję jak najszybciej. Dotychczas jednak nie dostaliśmy żadnej konkretnej odpowiedzi — Michał Kaczmarzyk, dyrektor generalny PPL.

Jest oferta czy nie?

AMW, której wkładem w Modlin są grunty, zgodnie z celami ustawowymi powinna dążyć do wyjścia z inwestycji, a uzyskaną kwotą zasilić Fundusz Modernizacji Sił Zbrojnych. Marszałek już włożył w Modlin kilkaset milionów złotych, a dodatkowo gwarantuje spółce wykup obligacji, który na początku tego roku został przesunięty do 2028 r., bo w przeciwnym razie spółka by zbankrutowała. „Pisma PPL w sprawie nabycia udziałów od AMW nie spełniają formalno-prawnych wymogów oferty i stanowią jedynie wolę, intencję. Na wszystkie pisma PPL w przedmiotowej sprawie agencja udziela na bieżąco odpowiedzi. Aktualnie trwają rozmowy pomiędzy wspólnikami w sprawie prawnych możliwości ewentualnej sprzedaży udziałów” — tak na pytania o rozmowy odpowiada Małgorzata Golińska, rzeczniczka AMW.

Urząd marszałkowski sugeruje, że nie odesłał PPL z kwitkiem — przynajmniej na razie. „Województwo Mazowieckie ze swojej strony odpowiedziało na propozycję nabycia udziałów przez PPL. Mając na uwadze różnego rodzaju ograniczenia prawne, wskazało, że ewentualne decyzje muszą być poprzedzone szczegółowymi analizami prawnymi. W związku z tym, że PPL poinformowało o tym, że posiada analizy, z których wynika, że taka transakcja jest dopuszczalna, poprosiliśmy o ich udostępnienie” — odpisało nam biuro prasowe UMWM.

W październiku ubiegłego roku Adam Struzik, marszałek województwa, deklarował zamiar pozyskania dla lotniska strategicznego inwestora finansowego, który umożliwiłby rozbudowę terminalu i poprawę infrastruktury. Umowa spółki Lotnisko Modlin wyklucza inwestora innego niż dotychczasowi wspólnicy, a w kluczowych kwestiach przewiduje zasadę jednomyślności. PPL jest jedynym inwestorem branżowym, ma pomysł, pieniądze i nie wpuści teraz do spółki rywala.

— Dlatego informacje o alternatywnych wobec PPL propozycjach należy traktować jako iluzoryczne i ukierunkowane wyłącznie na wydłużenie procesu oceny oferty PPL — twierdzi nasz rozmówca. W całej sprawie może chodzić o politykę. Lotnisko Modlin to 235 miejsc pracy. Razem z rodzinami pracowników daje to kilkaset głosów w wyborach. Udziałowcy mogą się obawiać, że wejście PPL, które w ramach restrukturyzacji samo skurczyło się z 2250 do 1350 pracowników, może oznaczać zwolnienia, czyli utratę wyborców.

Potrzebne inwestycje

PPL, które po rozpoczętej w 2014 r. restrukturyzacji w pierwszym półroczu tego roku zanotowało 79,5 mln zł zysku netto, ma nadwyżki finansowe i chętnie je mądrze zainwestuje. Z informacji „PB” wynika, że firma ma dużą nadpłynność i może mieć na rachunkach odłożone ponad 400 mln zł. Pieniędzy Modlin potrzebuje jak kania dżdżu. Mimo marketingowego sukcesu lotnisko nie jest w dobrej sytuacji finansowej. W ubiegłym roku przy 43 mln zł przychodów port zanotował 18,6 mln zł straty netto i miał stratę operacyjną. Płynność finansową zapewniły spółce dotacje z UMWM w związku z programem inwestycyjnym. 2015 r. to ostatni rok dotacji. Są jeszcze niepokryte straty z lat ubiegłych: 106 mln zł na koniec 2014 r. plus strata z 2014 r. Razem 124 mln zł. To dużo jak na spółkę, która planuje zyski na poziomie kilku milionów złotych rocznie.

Monopol szkodzi

Lotnisko, które w pierwszym kwartale tego roku wskoczyło na czwarte miejsce pod względem liczby obsłużonych pasażerów, po warszawskim Okęciu, krakowskich Balicach i gdańskim porcie, ma straty, bo jego umowa z jedynym przewoźnikiem, Ryanairem, nie jest korzystna.

— Umowa z 2013 r. podpisana na 10 lat przewiduje, że im więcej Ryanair przywozi pasażerów, tym niższe stawki płaci. W ubiegłym roku było to średnio 17 zł za pasażera, a w tym prognozy mówią o 9 zł. Na Okęciu jest to 62 zł! — twierdzi jeden z rozmówców, ujawniając szczegóły umowy uważanej przez zarząd Modlina za sukces i ściśle poufnej (nie została udostępniona nawet radzie nadzorczej). „Opłaty lotniskowe są zawarte w ogólnodostępnym cenniku lotniska. Podpisywanie niekorzystnych umów z przewoźnikami byłoby działaniem na szkodę spółki — co miałoby prawo spotkać się z działaniami odpowiednich organów. Straty nie wynikają z zawartej umowy, a z kosztów ponoszonych na rozbudowę i inwestycje lotniska. Rozliczenia z Ryanairem odbywają się na podstawie cennika zatwierdzonego przez Prezesa ULC i dotyczącego wszystkich przewoźników zainteresowanych współpracą z naszym portem” — twierdzi Magdalena Bojarska, rzeczniczka Lotniska Modlin.

Koncepcja duoportu oprócz sprowadzenia do Modlina kolejnych przewoźników, na początek czarterowych (dziś dwa biura podróży: Exim Tours i Ecco Holidays oferują stąd wyloty na wakacje), przewiduje ustalenie nowych zasad współpracy z Ryanairem.

— Ryanair powinien być skłonny do rozmów. Komisja Europejska może uznać, że 18,6 mln zł straty Modlina, gdzie jedyną linią jest Ryanair, to niedozwolona pomoc publiczna udzielana irlandzkiemu przewoźnikowi — podpowiada jeden z ekspertów. Komisja Europejska prowadzi kilka postępowań przeciwko Rynairowi, w tym w Polsce — w związku z operacjami na lotnisku w Rzeszowie. Jeśli uzna pomoc za niedozwoloną, może nakazać jej zwrot. W przypadku Modlina oznacza to zamknięcie portu z dnia na dzień.

— Lotniska, tak jak porty morskie, to inwestycje długoterminowe. Wymagają dużego nakładu kapitału na początku działalności, ale później działają przez dziesiątki lat. Plany biznesowe dla lotnisk pisane są na 25-50 lat. Zakładają przeważnie straty przez pierwsze 10 lat działalności, a czasem nawet pierwsze 15 lat. Tak długo zajmuje osiągnięcie masy krytycznej ruchu. W tym początkowym okresie lotnisko inwestuje w przyszłe zyski, stymulując wzrost liczby pasażerów i budując markę jako port transportowy. Modlin jest obecnie na początku tej drogi — uważa Juliusz Komorek z Ryanaira.

OKIEM EKSPERTA
Duoport nie zastąpi lotniska centralnego

MARIAN KONOPIŃSKI, dyrektor departamentu lotnictwa w Ministerstwie Transportu Budownictwa i Gospodarki Morskiej w latach 2008-09

Koncepcja współpracy Okęcie — Modlin w ujęciu PPL ma inny ciężar gatunkowy niż pomysły wykorzystania portów lotniczych Mazowsza jako multiportu zastępującego lotnisko centralne. Ma solidne podstawy biznesowe — lepsze wykorzystanie zasobów, skuteczne oddziaływanie na linie lotnicze. Multiport nie zasila jednak głównego hubu, a takie funkcje miało mieć zarządzane przez PPL lotnisko centralne pomiędzy Warszawą a Łodzią, baza PLL LOT. Studium „Lotnisko centralne dla Polski — prace analityczne” dowodzi, że koncepcja multiportu z Okęciem jako hubem LOT-u nie jest w stanie zastąpić lotniska centralnego. Niestety, wyniki studium nie zostały wykorzystane do prac nad strategią transportu lotniczego. Prognozy na 2015 r. zostały potwierdzone statystykami portów lotniczych na koniec 2014 r. Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju całkowicie wycofało się z programowania rozwoju transportu lotniczego, a urzędująca minister Maria Wasiak przygotowanie strategii transportu lotniczego planuje powierzyć PPL.

OKIEM SPÓŁKI
Analizujemy projekt

MAGDALENA BOJARSKA, rzeczniczka Lotniska Modlin

Pomysł duoportu jest rozpatrywany. Obecnie robimy opracowanie na zlecenie wspólników — PPL, Samorządu Województwa, AMW i samorządu. Wspólnicy w ramach dyskusji podjęli decyzję, że warto taką opcję przedyskutować, więc od słów przeszliśmy do czynów i badamy projekt. Analizujemy kwestie prawne i ekonomiczne. Sprawdzamy też, czy powstanie duoportu nie wpłynie na zakłócenie rynku. Wykonanie analizy zleciliśmy firmie zewnętrznej. Jeśli odpowiedzi będą pozytywne, prace nad duoportem będą mogły iść dalej i realne będzie jego powstanie w ciągu 12 miesięcy. Mamy nadzieję, że do końca wakacji dostaniemy odpowiedź.

Konflikt wspólników

Atmosfera wśród udziałowców Modlina nie jest dobra już od jakiegoś czasu. W czerwcu upłynęła kadencja obecnego zarządu lotniska. Rada nadzorcza ogłosiła konkurs. Zgodnie z umową spółki, PPL proponuje kandydata na prezesa, a marszałek i AMW — na wiceprezesów. PPL przedstawiło dwóch kandydatów, z których jeden w konkursie uzyskał najwięcej punktów. Rada nadzorcza go jednak nie wybrała. Wszyscy wspólnicy poza PPL proponują utrzymanie dotychczasowego zarządu. Mandaty nie wygasły, bo zwyczajne zgromadzenie wspólników nie zatwierdziło sprawozdania finansowego za 2014 r. Przerwa w obradach trwa od 30 czerwca. „Decyzją wszystkich wspólników przerwa w obradach została ogłoszona do 28 sierpnia” — informuje UMWM.

„Zatwierdzenie sprawozdania za 2014 r. będzie przedmiotem obrad Zwyczajnego Zgromadzenia Wspólników, które odbędzie się 28 sierpnia br. Zarząd powołuje Rada Nadzorcza. Dla powołania członka zarządu wymagana jest jednomyślność. Dopóki członkowie Rady nie będą prezentowali takiego samego stanowiska w sprawie, zarząd nie może zostać w tym trybie powołany” — informuje Małgorzata Golińska.

Marszałek już zapowiedział, że będzie wnioskował o kolejną przerwę w obradach. „O ewentualnej kolejnej przerwie będzie decydowało Zgromadzenie Wspólników, a nie marszałek” — podkreśla UMWM.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu