BOŚ ma nową radę. Wybrało ją walne, które zaczęło się i zakończyło tego samego dnia. To nowość w tym banku.
Nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy Banku Ochrony Środowiska (BOŚ) wymieniło radę. Zmiany dotyczyły osób związanych z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW), który ma ponad 42- -procentowy udział w banku.
Z rady odwołani zostali: Piotr Czyżewski, Jan Hawrylewicz, Jerzy Kędzierski i Daniel Wojtowicz. Wiesław Siwczak, prezes wojewódzkiego funduszu z Katowic, został odwołany ze starej rady, ale powołany do nowej. Ponadto w jej skład wszedł Ryszard Bartkowiak, przez wiele lat związany z Bankowym Funduszem Gwarancyjnym, Kazimierz Kujda, prezes NFOŚiGW, Agnieszka Zawardko, radca prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, i Andrzej Herman, m.in. likwidator majątku po byłym PZPR. W radzie, wbrew wcześniejszym pogłoskom, pozostali przedstawiciele Skandinaviska Enskilda Banken (SEB), szwedzkiego inwestora, który ma w BOŚ nieco ponad 47 proc. głosów.
— Zostaną tam do czasu wycofania się inwestora z banku — mówi jeden z przedstawicieli SEB.
Nie ujawnia, z kim SEB prowadzi rozmowy o odsprzedaży swoich akcji. Potwierdza tylko że wyjdzie on z BOŚ jeszcze w tym półroczu. Walory ma kupić NFOŚiGW lub inwestor przez niego wskazany.
Akcjonariusze dokonali też zmian w statucie, które dają radzie większe kompetencje. To ona będzie decydowała o misji rynkowej banku w horyzoncie kilkuletnim. Trwają nad nią prace.
— Chcemy zbudować bank unikatowy, oparty na misji finansowania działań związanych z ochroną środowiska — mówi Lech Płotkowski, wiceprezes NFOŚiGW.
Zarząd banku, na którego czele stoi Jerzy Pietrewicz (czeka na zgodę KNB na objęcie funkcji prezesa), na tej misji opiera budowaną strategię BOŚ. Bank nie zamierza jednak całkowicie odejść od obsługi klientów indywidualnych.