Piątkowe walne zgromadzenie chemicznego Ciechu potwierdziło, że skarb państwa chce sprzedać udziały w tej chemicznej spółce. Inaczej nie pobierałby dywidendy od silnie wzbraniającej się przed tym firmy. A pobierze — ze 100 mln zł zeszłorocznego zysku netto Ciech wypłaci 59 mln zł dywidendy, czyli 1,13 zł na akcję. Zarząd nic nie chciał wypłacać.
![SKARB WZIĄŁ PODWYŻKĘ: Jan Kulczyk nie podwyższył ceny w wezwaniu na Ciech, więc resort
skarbu, kierowany przez Włodzimierza Karpińskiego, sam sobie wziął tę różnicę. W dywidendzie.
Teraz może nawet odpowie na wezwanie. [FOT. WM] SKARB WZIĄŁ PODWYŻKĘ: Jan Kulczyk nie podwyższył ceny w wezwaniu na Ciech, więc resort
skarbu, kierowany przez Włodzimierza Karpińskiego, sam sobie wziął tę różnicę. W dywidendzie.
Teraz może nawet odpowie na wezwanie. [FOT. WM]](http://images.pb.pl/filtered/381734a3-c829-4a4c-b1a3-bb3f61d99b53/3561baa7-0f70-5eed-99f1-c9e787904040_w_830.jpg)
— Decyzja o wypłacie dywidendy oznacza, że zwiększa się szansa, że Ciech zostanie sprzedany. Ale niekoniecznie firmie Kulczyk Investments — zauważa Dominik Niszcz, analityk Domu Maklerskiego Raiffeisen.
Krakowskim targiem
Jan Kulczyk, najbogatszy Polak, od marca prowadzi wezwanie na akcje Ciechu. Wśród warunków wezwania jest jednak m.in. wymóg pozostawienia zysku Ciechu z 2013 r. w spółce. Zarząd spółki też był przeciwny dywidendzie. Tymczasem skarb, który ma 37,8 proc. akcji Ciechu, uzależniał decyzję o zysku od podwyższenia przez Kulczyka ceny w wezwaniu. Czekał, dlatego walne było dotychczas dwukrotnie przerywane. Kulczyk jednak do dziś nie podwyższył ceny i nadal oferuje 29,5 zł. Kurs giełdowy jest w okolicach 31 zł.
Walne Ciechu zadecydowało w końcu o wypłacie dywidendy. Krakowskim targiem podzielono zysk niemal pół na pół. Dariusz Krawczyk, prezes Ciechu, nie wyglądał na zadowolonego.
— Przebieg walnego trochę mnie zaskoczył. Sytuacja płynnościowa Ciechu jest ciężka, potrzebny jest czas, by ją odbudować. Musimy teraz zrobić przegląd inwestycji i wygenerować dodatkowe oszczędności — argumentował Dariusz Krawczyk.
Akron obraca Azotami
Skoro wiadomo, że skarb chce sprzedać Ciech, to komu, jeśli nie Kulczykowi? — Pojawiły się przecież ostatnio informacje, że kupcem mogłyby być i Azoty, choć nie można wykluczyć, że to tylko zagrywka negocjacyjna. W każdym razie Azoty byłoby hipotetycznie stać, by kupić Ciech za gotówkę. Co do chęci — Azoty chcą przecież kupić Organikę-Sarzynę, spółkę zależną Ciechu. Być może mogłyby też być skłonne do kupienia całego Ciechu — uważa Dominik Niszcz.
O tym, że Ciechem mogłyby się zainteresować państwowe Azoty, napisała w zeszłym tygodniu agencja Bloomberg. A w kuluarach mówi się, że w ten sposób — zwiększając wartość — grupa obroniłaby się też przed kolejnymi próbami wrogiego przejęcia przez Akron, rosyjskiego konkurenta.
— Nie ulega wątpliwości, że za ostatnimi dużymi transakcjami na akcjach Azotów stoją podmioty związane z Akronem. Azoty są przecież drogie, wskaźnik P/E mają na poziomie ok. 20, więc jedyną motywacją do zakupów akcji może być motywacja polityczna. Niewykluczone więc, że Ciech trafi do grupy Azoty, ale byłby to zły scenariusz — uważa Krystian Brymora, analityk DM BDM.
Może jednak Kulczyk
Niewykluczone jednak, że transakcja z Kulczykiem dojdzie do skutku. Wypłata dywidendy oznacza bowiem, że Kulczyk może, ale nie musi odstąpić od wezwania. Wezwanie trwa do 30 maja. Dzień ustalenia prawa do dywidendy Ciechu ustalono na 29 maja, co oznacza, że „odcięcie” tego prawa (korekta kursu giełdowego o wartość dywidendy) nastąpi po sesji 26 maja. Dziś kurs po korekcie wyniósłby 29,9 zł, czyli tylko nieco więcej niż to, co oferuje Kulczyk. Z tego punktu widzenia, wypłacając dywidendę, skarb sam zrekompensował sobie brak podwyżki ceny w wezwaniu. I być może jeszcze na wezwanie odpowie.
— Mój scenariusz zakłada, że skarb porozumie się z Janem Kulczykiem. Warto zwrócić uwagę, że skarb nie wziął maksymalnej dywidendy, ale wziął tylko taką, która uzupełnia różnicę pomiędzy ceną rynkową a ceną z wezwania. To może oznaczać, że transakcja z Kulczykiem dojdzie do skutku — zauważa Krystian Brymora.