Kiedy w marcu 2014 r. zamiar przejęcia producenta sody ogłosił KI Chemistry, podmiot kontrolowany przez Kulczyk Investments, kurs przekroczył 30 zł i znalazł się na poziomie najwyższym od października 2009 r. Z przejęciem było trochę zamieszania i większość inwestorów udało się przekonać, dopiero podnosząc cenę w wezwaniu do 31 zł. Ci, którzy się na to nie zdecydowali, mogą liczyć zyski i czekać na kolejne — uważają analitycy.

Od czerwca, kiedy zakończyło się wezwanie, kapitalizacja wzrosła o 0,5 mld zł. Tomasz Kasowicz, analityk DM BZ WBK, wycenił właśnie akcje Ciechu na 51 zł i radzi „kupuj”. Tak wysoko chemicznej grupy nie cenił jeszcze nikt. Wszystko dzięki sprzyjającej wynikom koniunkturze i optymistycznym prognozom.
— Europejskie ceny kontraktowe sody kalcynowanej na trzeci kwartał pokazują utrzymanie korzystnych tendencji — ocenia Adam Milewicz z ING Securities. Na korzyść polskiej spółki działają też… konkurenci z rynku europejskiego.
— Przewidywane od kilku lat zalanie rynku tanią naturalną sodą z Turcji jednak nie nastąpiło i w najbliższym czasie nie nastąpi— mówi Tomasz Kasowicz z DM BZ WBK. Turcy planowali rozbudować moce produkcyjne, jednak te plany zostały zawieszone do lat 2018- 19. Pozostali kluczowi gracze, m.in. Solway i Tata Chemicals, zmniejszyli ilość wytwarzanego surowca, co zlikwidowało destabilizującą rynek nadpodaż. Sprzyjająca koniunktura pozwoliła Ciechowi osiągnąć rekordową od przełomu 2008/2009 wartość marży EBITDA na poziomie 20 proc. Na poprawę nastrojów wokół spółki wpływają wieści o skutecznej restrukturyzacji i reorganizacji spółek grupy, przeprowadzanej przez nowy zarząd. Optymizm wzbudza też sam fakt zmiany właściciela z państwowego na prywatny. Analitycy prognozują lepsze zarządzanie długiem i pozytywnie oceniają plany dotyczące ekspansji zagranicznej.
— W zasięgu ręki jest poważne zaistnienie na azjatyckich rynkach zbytu, co dla Ciechu ma znaczenie o tyle, że sezon na środki ochrony roślin w Azji trwa w innym okresie niż w Europie — uważa Tomasz Kasowicz.
— Przy nowym właścicielu jest spora szansa na doinwestowanie spółek grupy, czy to dzięki aktywom Jana Kulczyka, czy objęciu nowej emisji akcji — dodaje Krystian Brymora z DM BDM. Oczekiwana przez analityków racjonalizacja zarządzania spółką i metamorfoza modelu biznesowego już przynosi efekty, bo w drugim kwartale zysk netto wzrósł prawie dwukrotnie. Restrukturyzacja, związana m.in. z redukcją zatrudnienia o około 5-6 proc., wydaję się być bliska końca. Niektórzy analitycy finisz tych zmian uważają za powód do ostudzenia nastrojów.
— W całej grupie nie za bardzo widać już miejsca, w których jeszcze można ciąć koszty. Do tej pory Ciech korzystał w swoich fabrykach z niskich cen węgla w stosunku do cen gazu, wykorzystywanego przez rywali, co podnosiło jego kokurencyjność. Teraz ta przewaga zmalała, a regulacje unijne zmuszają zarząd do kosztownych inwestycji — mówi Krystian Brymora.
— Jeśli uda się doprowadzić do końca restrukturyzacje przede wszystkim dwóch kluczowych spółek Grupy — Sody Polskiej i Organika Sarzyna — tendencja wzrostowa marży powinna być jednak utrzymana. Zwłaszcza jeśli ceny niemieckiego gazu będą sprzyjały Ciechowi, a wiele na to wskazuje. Spółka zacznie kupować gaz na rynku spotowym od 2016 r. — kontruje Adam Milewicz.