Ciężarówki pod kreską

Marcin Bołtryk
opublikowano: 2010-01-28 09:28

Tylko niepoprawni optymiści mogą sądzić, że sprzedaż aut użytkowych w 2010 r. szybko wzrośnie.

Eksperci przewidują, że w 2010 r. sprzedaż pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej (dmc) powyżej 16 t wzrośnie o 10, może nawet o 15 proc. To dobrze. Nie zmienia to jednak faktu, że sprzedaż ta będzie cały czas przynajmniej o połowę mniejsza niż w 2008 r.

Jakub Faryś, szef Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego jest umiarkowanym optymistą.

— Jeśli chodzi o samochody o dmc powyżej 16 t, to nie widać żadnych pozytywnych oznak, na których podstawie można by prognozować diametralną poprawę sytuacji. Nawet jeśli gospodarka ruszy, to na naszym rynku jest tyle taboru, że kupowanie nowego nie będzie potrzebne. Jeżeli więc pojawi się potrzeba uzupełnienia parku maszyn, to potencjalny kupujący z pewnością z uwagą przyjrzy się ofercie rynku wtórnego, bogatego w odebrane upadającym przewoźnikom ciężarówki — uważa Jakub Faryś.

Branża transportowa wyszła z kryzysu mocno poturbowana. Kondycja finansowa przedsiębiorstw jest bardzo słaba. Wiele firm zbankrutowało lub zamknęło działalność, a flota samochodowa jest o wiele mniejsza niż przed kryzysem.

Rynek samochodów użytkowych w 2010 r. czeka tylko nieznaczny wzrost sprzedaży.
Rynek samochodów użytkowych w 2010 r. czeka tylko nieznaczny wzrost sprzedaży.
None
None

Więcej w czwartkowym Pulsie Biznesu

Możesz zainteresować się również: