Dzisiejszy dzień jest przysłowiową ciszą przed burzą, jaką mogą wywołać licznie publikowane w tym tygodniu dane makroekonomiczne z Polski i ze świata. Jutro zostaną opublikowane dane o bilansie płatniczym i podaży pieniądza w Polsce, seria raportów z Chin (w tym inflacja CPI) oraz dane o sprzedaży detalicznej i inflacji PPI w USA. Zaplanowane jest też wystąpienie szefa Rezerwy Federalnej Bena Bernanke oraz posiedzenie Banku Japonii.
Dzień później inwestorzy poznają najważniejsze obecnie dane z Polski,
czyli majowy raport o inflacji konsumenckiej. Analogiczne dane napłyną też z
USA. Będą one uzupełnione o dane o produkcji przemysłowej i indeks NY Empire
State.
W czwartek światło dzienne ujrzy protokół z posiedzenia RPP oraz dane o
przeciętnym wynagrodzeniu i zatrudnieniu. Na świecie uwaga będzie koncentrować
się na decyzji ws. stóp procentowych Narodowego Banku Szwajcarii, inflacji HICP
w Strefie Euro oraz kolejnych danych z USA (nowi bezrobotni, bilans płatniczy,
indeks Fed z Filadelfii).
Tydzień zakończy publikacja polskich raportów o produkcji przemysłowej i
cenach produkcji oraz amerykańskich indeksów Uniwersytetu Michigan i wskaźników
wyprzedzających.
Z punktu widzenia złotego istotne będzie to, na ile w maju silny był
wzrost inflacji w kraju, czy amerykańskie dane wciąż rozczarowują oraz na ile
hamuje chińska gospodarka. Nieco mniejszy wpływ na nastroje może mieć kwestia
problemów gospodarczych Grecji. Niemniej jednak, co pokazują rekordowe notowania
CDS-ów, temat ten wciąż pozostaje aktualny.
Marcin R. Kiepas
X-Trade Brokers DM S.A.