Co piszą o Polsce

DI
opublikowano: 09-01-2008, 00:00

Peryferie MOTOREM wzrostu

Polski hydraulik, turecka włókniarka, nielegalny imigrant z północnej Afryki — takie obrazy kojarzą się z peryferiami Europy i stanowią najważniejszy powód, dla którego niejeden mieszkaniec starej Unii chciałby otoczyć się XXI-wiecznym odpowiednikiem fosy, aby trzymać na dystans sąsiadów. Jak na ironię, to właśnie owe peryferie okazały się kluczowym źródłem wzrostu dla głównego trzonu Europy.

Polska gospodarka, „jedna z największych w Europie”, wzrosła w 2007 r. o 6,5 proc. Roczny wzrost w Czechach i Turcji powinien wynieść 5,5 proc. — dwa razy więcej niż w strefie euro, co raczej uchodzi uwadze inwestorów zaczarowanych Chinami i Indiami.

Popyt na dobra importowane powiększył się ogromnie na europejskich peryferiach. Dotyczy to aut, urządzeń przemysłowych, towarów luksusowych oraz dóbr przetworzonych, będących specjalnością wielkich europejskich korporacji.

„Financial Times”, 8 stycznia 2008 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy