Co się udało ustalić w Moskwie

KOMENTARZ
opublikowano: 2016-02-24 22:00

Podczas moskiewskiego posiedzenia Polsko-Rosyjskiej Komisji Mieszanej ds. Międzynarodowych Przewozów Drogowych (19 lutego 2016 r.) podpisano porozumienie, dzięki któremu firmy transportowe z obu krajów znów mogą realizować przewozy, chociaż na razie tylko do 15 kwietnia (to graniczna data wjazdu na teren Rosji i Polski, natomiast po zakończeniu operacji transportowej wyjazd samochodów z obu państw będzie możliwy do końca kwietnia). Uzgodniono, że obie strony otrzymają po 20 tys. zezwoleń na wjazd do obu krajów. Polskie firmy dostaną więc 10 tys. zezwoleń uniwersalnych, czyli dwustronnych i tranzytowych, oraz 10 tys. Rosja — „kraje trzecie”. Dokumenty Biuro ds. Transportu Międzynarodowego zaczęło wydawać we wtorek 23 lutego.

Ustalenie minimalnej liczby zezwoleń nie oznacza oczywiście pełnego sukcesu w negocjacjach, które będą się nadal toczyły. Chcieliśmy jednak jak najszybciej odblokować patową sytuację. Naszym głównym celem było jak najszybsze umożliwienie polskim przewoźnikom wywiązywania się z podpisanych kontraktów, a bez tej puli „szybkich” zezwoleń byłoby to niemożliwe. Co więcej: jeśli negocjacje będą się przedłużały, to — właśnie dla zapewnienia stałości dostaw — zrobimy wszystko, by móc wymieniać się nawet małą liczbą zezwoleń. Liczę jednak na to, że kolejna tura niezwykle trudnych rozmów, która ma się odbyć przed 15 kwietnia, doprowadzi do ustalenia ostatecznego kontyngentu zezwoleń obowiązujących do końca 2016 r. Jeśli, rzecz jasna, Rosjanie wywiążą się z przyjętych w porozumieniu uzgodnień dotyczących zasad wykonywania przewozów.

Bardzo ważne dla polskich przewoźników jest to, że udało się nakłonić Rosjan do pracy nad zmianą dyskryminujących Polaków przepisów.

Chodzi o przyjęte pod koniec grudnia 2015 r. akty wykonawcze do ustawy federalnej nr 362 z lutego 2015 r. o kontroli przewozów międzynarodowych, które jednostronnie zmieniły ustalenia dotyczące kategorii przewozów. Przypomnę — Rosjanie uznali, że przewożenie w Rosji towaru wyprodukowanego, co prawda w Polsce, lecz w fabryce należącej do zachodniego właściciela, wymaga zezwolenia na „kraje trzecie”. Nowe przepisy, stanowiące administracyjną barierę, prowadziłyby do znaczącego pogorszenia warunków wykonywania przewozów przez polskich przewoźników. Ponadto przyjęte przez Rosję stawki kar są niezmiernie wysokie. Skutkiem byłoby w krótkim czasie całkowite wyeliminowanie naszych przewoźników z rynku rosyjskiego i azjatyckiego.

Strona rosyjska zobowiązała się również do szybkiego przeanalizowania i wycofania przepisów ograniczających korzystanie z przejść granicznych przez kierowców, którzy nie posiadają polskich paszportów. To dla nas ważne, bowiem polskie firmy zatrudniają coraz więcej kierowców ze Wschodu — głównie obywateli Ukrainy i Białorusi.

Podczas posiedzenia w Moskwie ustalono także, iż zostaną podjęte działania nad zmianą — do lipca 2016 r. — umowy między Polską a Rosją z 1996 r. o międzynarodowych przewozach drogowych. © Ⓟ

JAN BUCZEK, prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce