Coolomat postawi miejskie lodówki

Dotychczasowe próby wprowadzenia na rynek maszyn do odbioru zakupów spożywczych okazały się falstartem. Jednak znalazł się odważny, by podjąć ryzyko — na razie w Warszawie

Historia automatycznych skrytek do odbierania spożywczych zakupów zrobionych w internecie zaczęła się w Polsce nieszczególnie szczęśliwie.

Zobacz więcej

KOLEJNY ETAP: Coolomaty po fazie testów zaczną w tym roku rosnąć w siłę. Dziś jest ich pięć, w tym roku ma być kilkadziesiąt. Marek Wiśniewski

Rozwój paczkomatów z żywnością zapowiadał borykający się obecnie z wierzycielami Integer, a Coolomaty postawiła na rynku borykająca się z poważnymi kłopotami Alma. Potem o rozwiązaniu, które miało zmienić rynek dostaw nietrwałych produktów, słuch na jakiś czas zaginął.

Takim systemem skrytek emocjonują się właśnie Niemcy.Wirtschafts Woche (WiWo) donosi o kolejnych pilotażowych projektach detalistów — ostatnio swoje „szuflady” na jedzenie na dworcu w Stuttgarcie wstawiła Edeka, niemiecki gigant o obrotach przekraczających 50 mld EUR. Podobne projekty prowadzą inni czołowi gracze, m.in. Kaufland i Rewe.

WiWo podkreśla, że rozwój tej części rynku internetowych zakupów żywności będzie przełomem nie tylko dla weteranów handlu stacjonarnego, ale również platform internetowych jak Amazon, który również sprzedaje produkty spożywcze. Okazji upatrują tu dworce, na których stawiane są skrytki — na większy ruch, zatrzymanie klienta, zwiększenie częstotliwości jego wizyt.

Współdzielenie maszyn

Tyle Niemcy. A Polacy?

— Skończyliśmy fazę testów Coolomatów w Warszawie. W tym roku wstawiamy kilkadziesiąt maszyn, które będą współdzielone przez różne sieci. Rozmowy z nimi trwają, zainteresowanie jest duże — mówi Marcin Warzocha, prezes firmy Coolomat. Ze stojących w stolicy kilku systemów skrytek Coolomatu korzystało przez ostatnie miesiące RanoZebrano.pl, internetowy targ żywności pochodzącej od lokalnych rolników.

— Dzięki współpracy z portalem dopracowaliśmy system i jesteśmy gotowi do rozwoju. Po Warszawie przyjdzie czas na kolejne duże miasta Polski — dodaje Marcin Warzocha. Prezes przekonuje, że dla sieci handlowych, mających ofertę dostawy, to świetne rozwiązanie m.in. kosztowe.

— Efektywność kuriera, który musi dostarczyć zakupy pod wiele różnych adresów, jest nieporównywalna z dostawą do Coolomatu. To wygoda także dla klienta — nie czeka na dostawcę, odbiera, kiedy chce. Te dwie podstawowe przewagi przyciągają kolejnych partnerów do współpracy — twierdzi szef Coolomatu.

Nad technologią i produkcją kolejnych skrytek pracuje w firmie kilkadziesiąt osób. WiWo pisze o wysypie start-upów zajmujących się tą dziedziną. Wyzwań jest sporo. Po pierwsze, nie wystarczy jeden rodzaj komory — innej temperatury potrzebują mrożonki, innej jogurty, a innej mąka. Do tego dochodzi m.in. efektywne rozplanowanie logistyki i miejsca w systemie skrytek — opróżnianie ich i napełnianie. Ważna jest też energochłonność skrytek i najważniejsze — przekonanie do nich konsumentów. Badanie na rynku niemieckim, na które powołuje się WiWo (pytano, co zniechęca do robienia spożywczych zakupów w internecie), pokazało, że 79 proc. ankietowanych obawia się, że produkty te nie są cały czas przechowywane w odpowiednio niskiej temperaturze. „I właśnie ten argument padł” — podsumowują dziennikarze niemieckiego tygodnika.

We własnych sklepach

Zdaniem Roberta Krzaka, członka zarządu Piotra i Pawła, polscy konsumenci nie są jeszcze gotowi na tego typu rozwiązania.

— Do przerobienia zostało nam jeszcze kilka innych formuł sprzedaży, jak odbiór wcześniej zamówionych zakupów w sklepie, i my skupiamy się m.in. na tym. O przetestowanieodbioru w skrytkach poza sklepami można by się ewentualnie pokusić w przypadku rynku warszawskiego, ale my nie mamy takich planów. Polacy mają obawy np. o stan świeżych owoców i warzyw odbieranych w ten sposób — komentuje Robert Krzak. Na odbiór wcześniej zamówionych zakupów w swoich sklepach stawia również Tesco.

— Średnio co dwudzieste zamówienie składane przez klientów e-zakupów jest odbierane samodzielnie. To duża wygoda np. dla osób, które mijają sklep w drodze z pracy do domu. Oczywiście dokładnie przyglądamy się wszelkim nowym rozwiązaniom w tym zakresie, obecnie jednak skupiamy się na własnych placówkach — mówi Michał Sikora, rzecznik Tesco w Polsce. Piotr Kondraciuk, prezes Polskiego Koszyka, delikatesów internetowych, przyznaje, że dogłębnie analizował temat zakupów z odbiorem z maszyn.

— Obawiamy się dwóch rzeczy. Po pierwsze — jak rozplanować rozmieszczenie zakupów. Trzeba je porozdzielać na kilka boksów, co oznacza, że systemy skrytek muszą być ogromne albo nie będzie w nich miejsca dla większej liczby klientów. Po drugie, przy tym systemie zanika jedna z podstawowych zalet zakupów internetowych, bo trzeba je samemu odebrać i wnieść — tłumaczy Piotr Kondraciuk. Zaznacza, że dla części klientów będzie to jednak ciekawe rozwiązanie.

Polecamy rozmowę z twórcą coolomatów w serwisie Mambiznes.pl >>

Integer też chciał chłodzić

W budowaniu infrastruktury do odbioru osobistego zakupów zamówionych w internecie największe doświadczenie w Polsce ma grupa Integer.pl, która postawiła tu ponad 2 tys. paczkomatów, a jeszcze więcej wysłała za granicę. Kierujący grupą Rafał Brzoska chciał zawojować również rynek maszyn do przechowywania kupionego w sieci jedzenia. Już w 2014 r. wykupiono domenę lodowkomaty.pl, a w 2015 r. oficjalnie zapowiedziano rozstawienie takich urządzeń w największych miastach kraju. Projekt uzyskał m.in. wsparcie z funduszy unijnych — Narodowe Centrum Badań i Rozwoju przyznało 10,3 mln zł dotacji na opracowanie pilotażowej instalacji. Kilkakrotnie anonsowano start testów 10 urządzeń w Warszawie i rozbudowę sieci do 50 maszyn w ciągu dwóch lat, ale premierę za każdym razem przesuwano. Spółka informowała jednak o sprzedaży lodówkomatów klientom zewnętrznym za granicą. Ile takich maszyn wyprodukowano do tej pory — nie wiadomo. Borykający się z kłopotami finansowymi Integer nie odpowiada na pytania o biznes do czasu zakończenia wezwania na akcje, ogłoszonego przez fundusz Advent we współpracy z Rafałem Brzoską.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska, Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Handel / Coolomat postawi miejskie lodówki