Copernicus znów zapłaci karę

Jagoda Fryc
opublikowano: 2013-10-16 00:00

KNF ukarała TFI za przekroczenie limitów ustawowych i niewdrożenie procedur podejmowania decyzji inwestycyjnych i monitorowania ryzyka.

Zaledwie miesiąc temu nadzór nałożył na Copernicus Capital TFI karę w wysokości 0,5 mln zł za niezatrudnienie wystarczającej liczby doradców inwestycyjnych, a wczoraj dołożył 0,7 mln zł. Tym razem firma nie dostosowała się do limitów inwestycyjnych wynikających z ustawy o funduszach. W portfelu Copernicus Dłużnych Papierów Korporacyjnych od trzeciego kwartału 2010 r. do sierpnia 2013 r. obligacje jednego emitenta miały ponad 10-procentowy udział w portfelu. Ponadto od czerwca 2011 r. do sierpnia 2013 r. zarządzający ulokował więcej niż 10 proc. w aktywa, których udział w portfelu funduszu otwartego, zgodnie z ustawą, nie może przekraczać tej bariery. KNF ukarała też Copernicusa za brak szczegółowych procedur podejmowania decyzji inwestycyjnych oraz mierzenia i monitorowania ryzyka w latach 2010-11. Zarząd Copernicus Capital TFI zapowiada odwołanie od decyzji nadzorcy.

„W zakresie opracowania i wdrożenia procedur podejmowania decyzji inwestycyjnych, jak i procedur umożliwiających monitorowanie i mierzenie ryzyka, odpowiednie regulacje wewnętrzne zostały wdrożone, a dostosowanie stanu aktywów do ograniczeń wskazanych przepisami prawa stawiamy sobie za priorytet” — czytamy w oficjalnym komunikacie Copernicus Capital TFI. Copernicus Papierów Korporacyjnych przez ostatnie lata znacznie dystansował rywali wysokimi stopami zwrotu. W 2011 r. zarobił 9,1 proc., niemal dwukrotnie więcej niż średnia w grupie, a w 2012 r. zyskał prawie 7 proc., przy średniej 4,5 proc. Obserwatorzy rynku zwracają uwagę, że wysokie stopy zwrotu uzyskiwane są kosztem podwyższonego ryzyka. Duża rentowność portfela wynika z wysokiej koncentracji na poszczególnych papierach. Na koniec czerwca tego roku niejednokrotnie udział poszczególnych obligacji spółek przekraczał 5 proc. aktywów funduszu, a w skrajnych przypadkach nawet 15 proc. Wśród typów inwestycyjnych nie zabrakło obligacji firm o wątpliwej kondycji finansowej, jak papiery dłużne Ganta czy Advadisu.