Coraz bliżej detronizacji

Tomasz Brzeziński
opublikowano: 2006-12-11 00:00

Numer dwa na rynku majątkowym czuje na plecach oddech niemieckich konkurentów. Potrzebują dwóch lat, by go prześcignąć.

Pozycja Towarzystwa Ubezpieczeń i Reasekuracji Warta, drugiego po PZU ubezpieczyciela majątkowego w Polsce, przez lata wydawała się niezagrożona. O jej przejęcie, m.in. z powodu dużego udziału w rynku i rozpoznawalności marki, starali się tacy giganci, jak francuska AXA czy mniejsi europejscy gracze: holenderski Aegon, duński Tryg oraz fińska Pohyola. Ostatecznie spółka trafiła w tym roku w ręce belgijskiej grupy bankowo-ubezpieczeniowej KBC.

Kurczący się portfel

Coraz bardziej widoczne jest to, że wicelider rynku ma problemy z rozwojem. W 2002 r. TUiR Warta udało się zebrać samodzielnie 1,79 mld zł składek. W kolejnych dwóch latach przypis składki brutto malał o 0,7-2,4 proc. rocznie (z małym wyjątkiem w I kwartale 2003 r., gdy przychody wzrosły o 1,7 proc.). Na niewiele zdało się przejęcie przez Wartę pod koniec 2003 r. Towarzystwa Ubezpieczeń w Rolnictwie i Gospodarce Żywnościowej Agropolisa. Wprawdzie łączny przypis obu firm wyniósł na koniec roku 1,82 mld zł, ale ze względu na to, że portfel spółki zależnej kurczył się, grupa odnotowała 3,6-procentowy spadek przychodów z ubezpieczeń majątkowych.

Warta rok później wchłonęła Agropolisę, lecz ze względu na wygaszanie jej działalności, trudno mówić o pozytywnym wpływie na portfel spółki matki. Mimo że w 2004 r. samej Warcie stopniowo udało się odwrócić spadkową tendencję przypisu składki, skurczył się on w ciągu dwóch lat do 1,73 mld zł. Poprawa przyszła w 2005 r., w którym wicelider rynku zebrał 1,79 mld zł, nieco więcej niż trzy lata wcześniej. W tym roku jednak przychody ubezpieczyciela ze sprzedaży polis znowu spadają. Po trzech kwartałach 2006 r. przypis składki wyniósł 1,31 mld zł, o 1,8 proc. mniej niż rok wcześniej. Jeśli ta tendencja się utrzyma, spółka cofnie się do poziomu z 2004 r. (łącznie ze składką Agropolisy).

Grupy pościgowe

Od tego czasu rynek wzrósł około 10,1 proc. (szacunki na podstawie wstępnych wyników za trzy kwartały). To oczywiście głównie zasługa konkurentów, m.in. z kolejnych miejsc w rankingu: Sopockiego TU Ergo Hestia i TU Allianz Polska. Jeszcze cztery lata temu firmy miały dwukrotnie mniejsze portfele niż Warta. Można szacować, że do końca roku bezpośredni konkurenci na pewno przekroczą 1,1 mld zł przypisu składki. Różnica między Wartą a Ergo Hestią stopnieje wtedy do 590,5 mln zł, a między Wartą a Allianz Polska — do 621,7 mln zł.

Należy jednak pamiętać, że o ile Warta działa w pojedynkę, o tyle pozostali dwaj ubezpieczyciele mają wsparcie ze strony spółek córek bądź siostrzanych firm. Niemiecka grupa Allianz jest właścicielem specjalizującego się w ubezpieczeniach należności Hermes Kreditversicherungs (właściciela TU Euler Hermes), a także zajmującej się ubezpieczeniami assistance szwajcarskiej spółki Elvia Travel Insurance Company (ma oddział w Polsce). Jeśli zsumujemy przychody trzech firm zależnych bezpośrednio i pośrednio od Allianza, to wyniosą one w tym roku około 1,3 mld zł.

Łączny przypis składki spółek z grupy Ergo STU Ergo Hestia, zależnego od niego Mojego Towarzystwa Ubezpieczeń oraz DAS TU Ochrony Prawnej można z kolei szacować na 1,4 mld zł. Oznacza to, że te dwie dynamicznie rozwijające się grupy potrzebują najdalej dwóch lat, by prześcignąć obecnego wicelidera rynku.