Coraz więcej optymizmu w światowym przemyśle. Azja przewodzi, Europa się potyka

Ignacy MorawskiIgnacy Morawski
opublikowano: 2026-02-02 18:00

W pierwszym miesiącu 2026 r. odnotowano wyraźną poprawę nastrojów w fabryce świata, czyli w państwach azjatyckich. W Europie sytuacja wygląda gorzej, ale też są sygnały poprawy.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

- co napędza zaskakujący wzrost cen kluczowych surowców, takich jak miedź i aluminium

- który azjatycki kraj przewodzi globalnemu ożywieniu gospodarczemu, notując rekordowy wzrost eksportu

- dlaczego europejski przemysł zmaga się z wyzwaniami, podczas gdy Azja notuje dynamiczne ożywienie

- jakie sektory i inwestycje są głównymi motorami napędowymi obecnego globalnego ożywienia przemysłowego

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Wielki rajd cen miedzi i aluminium na przełomie 2025 i 2026 r. wywołał wśród wielu analityków i inwestorów zdziwienie. Ile w tym było spekulacji, ile problemów z dostawami, a ile sygnałów mocniejszego popytu w przemyśle? Najnowsze dane o nastrojach w sektorze przetwórczym na świecie wskazują, że przynajmniej część wyjaśnienia stanowi fundamentalnie mocniejszy popyt. W wielu dużych krajach nastroje producentów są najlepsze od czterech lat. Dobre są też pierwsze dane eksportowe za nowy rok.

Koreański wzrost na szeroką skalę

Zacznijmy od twardych danych. Eksport Korei Południowej wzrósł w styczniu aż o 33,9 proc. r/r. Liczby są o tyle ważne, że to pierwszy duży kraj uprzemysłowiony publikujący handlowe statystyki za miniony miesiąc (Polska zaraportuje te dane w połowie marca). Lokomotywą wzrostu są oczywiście półprzewodniki, ale Koreańczycy informują, że poprawa sprzedaży obejmuje również sektor petrochemiczny, hutniczy, motoryzacyjny i dóbr konsumpcyjnych. Jest to zatem szeroko zakrojone ożywienie.

Efekty widać zresztą na giełdzie. W tym roku koreański indeks giełdowy KOSPI wzrósł już aż o 17 proc., nawet uwzględniając głęboką przecenę z początku lutego. Średni wzrost indeksów rynków rozwiniętych w tym czasie wyniósł 2 proc., a wschodzących 5 proc.

PMI najwyżej od miesięcy

Ślady ożywienia widoczne są też wyraźnie w badaniach koniunktury PMI, których wyniki poznaliśmy jak zwykle w pierwszym roboczym dniu miesiąca. Są to najuważniej śledzone badania koniunktury oparte na prywatnych ankietach. Najlepiej wyglądają one w Azji, nieco gorzej w Europie.

We wspomnianej już Korei Południowej indeks wzrósł w styczniu do najwyższego poziomu od sierpnia 2024 r. (51,2 pkt). To wtedy zaczęła się fala obaw o skutki protekcjonizmu, bo wtedy stało się jasne, że prezydentem USA zostanie prawdopodobnie Donald Trump. Można więc powiedzieć, że te obawy zostały w dużej mierze odłożone na bok. W Japonii indeks PMI dla przetwórstwa wzrósł do najwyższego poziomu od sierpnia 2022 r. (51,5 pkt). Solidne poziomy zanotował też indeks PMI w krajach ASEAN oraz Tajwanie. Na tym tle najsłabiej wyglądają natomiast Chiny, gdzie indeks waha się wokół granicy 50 pkt.

Europa gorsza od Azji

Interesujące jest to, że azjatyckie firmy często wskazują na mocny wzrost popytu z Europy, a europejskie firmy widzą to w znacznie mniejszym stopniu. W krajach europejskich indeksy PMI znajdują się w pobliżu granicy 50 pkt – w niektórych krajach nieco powyżej, w innych nieco poniżej. Generalnie widoczna jest pewna poprawa, ale nie tak wyraźna jak w Azji. To wszystko pokazuje, że europejski przemysł zmaga się z wyzwaniami o charakterze strukturalnym, a nie cyklicznym.

Z dużych europejskich gospodarek najlepiej wygląda pod względem nastrojów przemysłowych Francja, gdzie indeks PMI wzrósł do najwyższego poziomu od czerwca 2022 r. (51,2 pkt). Wciąż słabo prezentują się Niemcy, co kolejny raz potwierdza, że tamtejszy sektor produkcyjny wszedł w epokę trwałej redukcji aktywności. Natomiast nawet w tym stagnacyjnym obrazie niemieckiej gospodarki widać pewną poprawę, bo indeks był w styczniu mimo wszystko wyżej niż w grudniu i najwyżej od trzech miesięcy.

W Polsce indeks PMI wyniósł w styczniu 48,5 pkt, minimalnie więcej niż w grudniu, aczkolwiek od dłuższego czasu widać problem z reprezentatywnością tego badania: ogólne dane makroekonomiczne z przemysłu wyglądają lepiej niż wyniki badań koniunktury.

Wniosek? Wbrew turbulentnemu otoczeniu rynkowemu światowa gospodarka podąża po stabilnej trajektorii wzrostowej, a w przemyśle widać wręcz ożywienie, wiedzione głównie inwestycjami technologicznymi i energetycznymi. Europa, zmagająca się z podwyższonymi cenami energii i przeregulowaniem, korzysta na tym ożywieniu w mniejszym stopniu niż inne regiony.

Możesz zainteresować się również: