Coraz więcej parkietów na krawędzi bessy

Marek Wierciszewski
05-08-2011, 00:00

Europejskie giełdy są pod ogromną presją. Bessa wkracza na rynki strefy euro od południa.

Europejskie giełdy są pod ogromną presją. Bessa wkracza na rynki strefy euro od południa.

Gwałtowna wyprzedaż akcji na światowych rynkach sprawia, że coraz więcej parkietów stoi na krawędzi bessy. Wbrew temu, co mówi większość komentatorów, za przyspieszeniem wyprzedaży wcale nie musi stać pogorszenie danych z USA.

W trudnej sytuacji znaleźli się inwestorzy z krajów europejskich. Niemal wszystkie narodowe indeksy zanotowały w ciągu ostatnich dni głęboką przecenę. Spadki nie ograniczają się do giełd z krajów najbardziej dotkniętych kryzysem. Wstrząsy coraz bardziej odczuwają Frankfurt i Paryż.

20 proc. blisko

W lutym CAC40 znalazł się najwyżej od paniki po upadku banku Lehman Brothers. Od tego czasu indeks stracił już 17,5 proc. i znalazł się na krawędzi bessy. Giełda w Madrycie zniżkowała od lutowego szczytu jeszcze więcej, bo o 19 proc. Według zachodnich reguł za rynek niedźwiedzia przyjmuje się spadek głównego indeksu o przynajmniej 20 proc., trwający nie krócej niż 2 miesiące.

Pogorszenie nastrojów na własnej kieszeni odczuli również posiadacze spółek notowanych we Frankfurcie, które korekta dotąd traktowała bardzo ulgowo. Od kwietniowego szczytu DAX spadł już o 13 proc. Nie licząc kilku dni paniki po trzęsieniu ziemi w Japonii, jest najniżej od dziewięciu miesięcy.

Na tym tle nieco lepiej zachowują się dojrzałe rynki spoza strefy euro. Japoński Nikkei 225 zdołał odrobić część strat zanotowanych po marcowej katastrofie, choć do lutowego szczytu traci nadal 11 proc. Giełda w Londynie jest 10 proc. poniżej lutowego maksimum. Perspektywom emitentów szwajcarskich zaszkodziło umocnienie franka. Indeks SMI zniżkował od lutego o 18,5 proc. Zagraniczni inwestorzy na akcjach notowanych w Zurychu wcale nie musieli jednak tak wiele stracić. Wyrażona w euro stopa zwrotu wyniosła w tym od szczytu -4,0 proc.

Najlepiej z dojrzałych parkietów trzyma się giełda nowojorska, choć w trakcie wczorajszej sesji i tam zjazdy były bardzo mocne. W ostatnich tygodniach w USA spadki nie ominęły szerokiego rynku, jednak umocnienie dolara pozwoliło inwestorom z zagranicy odrobić część strat (i odwrotnie, amerykańscy inwestorzy lokujący pieniądze na giełdach europejskich stracili przez przecenę wspólnej waluty więcej niż w kraju). Relatywną siłę Ameryki pokazuje zachowanie indeksu technologicznych blue chipów. Nasdaq100 jeszcze dwa tygodnie temu był najwyżej od 10,5 roku.

Dlatego część komentatorów zwraca uwagę, że to wcale nie słabsze dane z gospodarki USA stoją za tak gwałtownymi spadkami. Jak podkreśla Art Cashin, dyrektor w banku UBS odpowiedzialny za trading, rzeczywistą przyczyną gwałtownych spadków mogły być obawy o stabilność finansową Włoch.

Włochy straszą

Dopóki kryzys w strefie euro ograniczał się do niewielkich gospodarek z obrzeży unii walutowej, inwestorzy nie popadali w przesadny pesymizm. Teraz wilki stanęły nie tylko u wrót Hiszpanii, ale przede wszystkim Włoch. Italia to ósma gospodarka świata. Tamtejszy rynek obligacji rządowych jest największy po amerykańskim i japońskim.

W czwartek koszt, po jakim Rzym finansuje deficyt budżetowy, był najwyższy od powstania strefy euro. Dochodowość papierów 10-letnich sięgnęła alarmujących 6,155 proc. Nie pomogły dodatkowe oszczędności zapowiedziane przez rząd Silvia Berlusconiego ani zapowiedź prywatyzacji majątku.

Nic więc dziwnego, że rynek w Mediolanie jako pierwszy z głównych parkietów znalazł się w bessie. W czwartek indeks FTSE MIB ponownie był najniżej od wiosny 2009 r., a od tegorocznych szczytów z lutego wskaźnik traci już 27 proc.

Końca spadków nie widać także w innych krajach pogrążonych w kryzysie. Giełda w Lizbonie od tegorocznych maksimów, zanotowanych w lutym, zniżkowała już o 20 proc. Akcje notowane w Atenach były ponownie najtańsze od prawie 15 lat. Od szczytu hossy, która odeszła w niepamięć już ponad półtora roku temu, indeks ATHEX stracił już 62 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / Coraz więcej parkietów na krawędzi bessy