Coś drgnęło w Ognivie

opublikowano: 24-08-2015, 22:00

W ciągu siedmiu miesięcy więcej osób zmieniło bank niż w całym 2014 r. To jednak promil wszystkich kont. Czyszczenie ROR dopiero się zacznie

Ognivo, automatyczny system przenoszenia rachunków bankowych, wreszcie drgnęło. W ciągu siedmiu miesięcy tego roku za pośrednictwem platformy konto w innym banku otworzyło 18,3 tys. osób. To więcej niż w całym 2014 r., kiedy na automatyczny transfer zdecydowało się 17,5 tys. posiadaczy rachunków. 99 proc. wydało równocześnie dyspozycję zamknięcia starego konta.

Wyświetl galerię [1/2]

Marek Wiśniewski

Mimo imponującego wzrostu Ognivo było i jest niedrożną ścieżką migracji z banku do banku, bo rocznie korzysta z niego ułamek procentu posiadaczy rachunków. W tym roku dokładnie 0,063 proc. Tak jest od początku istnienia Ogniva, czyli od 2010 r.

A trzeba dodać, że jest to bardzo nowoczesny i szybki system transferu, pozwalający zmienić bank i przenieść do nowego całą historię, zlecenia stałe, polecenia zapłaty i inne w ciągu siedmiu dni. Klienci w innych krajach mogą tylko o takim narzędziu pomarzyć.

Konto jak telefon

Dla przykładu Brytyjczycy taki system za 600 mln GBP, o nazwie Cass, uruchomili dopiero dwa lata temu, przymuszeni przez nadzór, który wiązał z nim wielkie nadzieje na ożywienie skostniałego rynku, opanowanego przez oligopol czterech banków. Szybki transfer miał pobudzić konkurencję i doprowadzić do spadku cen usług bankowych. Pierwsze dwa lata działania Cass przyniosły rozczarowanie. W 2013 r. bank zmieniło tą drogą 1,1 mln klientów, a w 2014 r. — 1,3 mln.

O niebo więcej niż w Polsce, jednak w skali brytyjskiego, rozbudowanego rynku bankowego rewelacji nie ma, ponieważ transfer przez Cass stanowi ledwie kilka procent wszystkich rachunków. Lokalny nadzorca i organizacje konsumenckie o porażkę systemu obwiniają banki, które nie promują odpowiednio aktywnie nowatorskiego sposobu transferu kont.

Wraca pomysł sprzed dwóch lat, żeby umożliwić klientowi przeniesienie nie tylko historii rachunku itp., ale całego numeru, tak, jak od lat robią operatorzy komórkowi. Problem w tym, że w numerze konta IBAN wpisany jest numer identyfikacyjny konkretnego banku. Brytyjscy bankowcy wyliczyli, że budowa systemu pozwalającego ominąć ten problem kosztowałaby sektor 5 mld GBP. Teraz może się okazać, że cena wcale nie jest za wysoka.

Czyszczenie kont

W Polsce konkurencja na rynku bankowym jest znacznie ostrzejsza niż w Wielkiej Brytanii, choć czasy, gdy banki płaciły „tobie, twojej żonie i matce” po 100 zł za otwarcie konta, już się skończyły. Mimo to rachunki osobiste mnożą się w nie mniejszym tempie niż króliki Lejzorka Rojtszwańca. Według danych Bankier.pl, na koniec I kwartału banki prowadziły ponad 28,8 mln ROR-ów — o 1,3 mln więcej niż dwanaście miesięcy wcześniej.

Oznacza to, że statystycznie każdy Polak powyżej 14. roku życia ma już rachunek bankowy. Od kilku lat przyrost kont o 1 mln rocznie jest w Polsce normą. Na pierwszy rzut oka to nic dziwnego — nadrabiamy wieloletnie zapóźnienia w stosunku do krajów Zachodu, gdzie 100 proc. dorosłych mieszkańców ma konto.

Problem w tym, że według raportu Banku Światowego za 2014 r. 29,8 proc. polskiego społeczeństwa zalicza się do grupy nieubankowionych i nie ma żadnych relacji z bankiem, nie mówiąc o rachunku osobistym. Podobne są też szacunki NBP dotyczące odsetka społeczeństwa bez bankowego konta. Spora część rachunków jest martwa — utrzymywana przez banki głównie dla celów statystycznych, żeby wykazać się dużą bazą klientów.

— Rachunki były dotychczas za 0 zł i wiele osób, korzystając z rozmaitych promocji za otwarcie ROR-u, jak gotówka wypłacana przez bank, założyło więcej niż jedno konto. Dużo rachunków otworzyli też tzw. wyjadacze wisienek, zmieniający banki w poszukiwaniu korzystnego oprocentowania. Tendencja polegająca na wprowadzaniu i podwyższaniu opłat przez banki, obserwowana ostatnio na rynku, spowoduje, że klienci zaczną zamykać nieużywane konta — mówi Tomasz Dymowski, dyrektor departamentu zarządzania ofertą produktową i relacjami z klientami Raiffeisen Polbanku.

Ognivo jeszcze błyśnie

Być może właśnie z tym związany jest spadek liczby kart debetowych odnotowany w I kwartale przez Związek Banków Polskich. Nieznaczny, bo tylko o 1,48 proc. (do 29,3 mln), ale to pierwszy taki przypadek po kilku kwartałach przyrostu plastikowego pieniądza na polskim rynku.

Karta debetowa stała się pierwszym celem podwyżek prowizji wprowadzanych masowo w ostatnich miesiącach przez banki, które naliczają karne opłaty, jeśli nie jest ona wykorzystywana do płatności. Powoli mitem staje się też konto za 0 zł, gdyż faktycznie już tylko jeden bank oferuje taki ROR oraz kartę bez żadnych dodatkowych wymogów, jak wpływy na konto.

— Na razie Polacy otwierają konta w dwutakcie: najpierw uruchamiają nowy rachunek, nie zamykając starego, i dopiero z czasem przenoszą wszystkie operacje do nowego banku. Dodatkowe opłaty mogą przyspieszyć ten proces. Przenoszenie kont jest tematem, który wcześniej czy później wróci w marketingu bankowym — mówi Maciej Szczechura.

Klientów banków do zmiany dostawcy rachunku skłaniają zachęty oferowane przez konkurencję. Taki powód podało 74 proc. ankietowanych w czerwcu przez TNS Polska. 60 proc. zdecydowało się na transfer ze względu na wysokie koszty w poprzednim banku, 28 proc. z powodu kiepskiej obsługi, a 24 proc. uznało, że dotychczasowa oferta jest nieatrakcyjna. © Ⓟ

OKIEM EKSPERTA

Przez internet byłoby łatwiej

NORBERT JEZIOLOWICZ

dyrektor zespołu bankowości detalicznej i rynków finansowych Związku Banków Polskich

18 tys. przenoszonych rachunków rocznie to może nie jest imponująca liczba, ale od kilku lat regularnie tyle osób zmienia bank dzięki Ognivu. Trzeba pamiętać, że system powstał w związku z rekomendacją unijną i dostosowany jest do przenoszenia rachunków w tradycyjnej formie, czyli w oddziale. W Polsce z rozwiniętą bankowością internetową jest to funkcja przydatna, ale nie przełomowa. Przenoszenie rachunków za pośrednictwem internetu pewnie odbywałoby się sprawniej. Obecnie w fazie wdrażania jest unijna dyrektywa dotycząca rachunków bankowych, regulująca również kwestię przenoszenia kont osobistych. W Polsce zostanie wdrożona prawdopodobnie jesienią przyszłego roku. Sądzę, że to będzie dobry moment, żeby dokonać przeglądu standardów przenoszenia rachunków w Polsce i dostosować się do ewentualnych zmian.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy