Cyfrowa rewolucja przetacza się przez HR

opublikowano: 03-04-2018, 22:00

Jak sztuczna inteligencja zmieni działania kadrowców — o tym dyskutowali menedżerowie, personalni i programiści licznie zgromadzeni na Recruitment Days 2018

W najbliższym czasie Budimex zatrudni ponad tysiąc osób, w czym pomoże mu czatbot. Kandydaci będą mogli porozmawiać z nim za pośrednictwem facebookowego Messengera, najpopularniejszego komunikatora w Polsce, mającego prawie 12 mln użytkowników. Wystarczy, że włączą odpowiedni przycisk na stronie internetowej przedsiębiorstwa. Cyfrowy rekruter zapyta każdego aplikanta o umiejętności, znajomość języków obcych i oczekiwania finansowe. Odpowiedzi porówna z wymaganiami i możliwościami pracodawcy. Osoby, które przypadną robotowi do gustu, dostaną zaproszenia na rozmowy kwalifikacyjne, tym razem w świecie rzeczywistym.

W rekrutacji znaczenie zyskują narzędzia IT do analizy danych i te, które łączą pracodawców, kandydatów i agencje zatrudnienia — mówiła Sylwia Duchna, menedżer produktu i współzałożycielka platformy HRfactory.pl.
Zobacz więcej

ŁĄCZYMY

W rekrutacji znaczenie zyskują narzędzia IT do analizy danych i te, które łączą pracodawców, kandydatów i agencje zatrudnienia — mówiła Sylwia Duchna, menedżer produktu i współzałożycielka platformy HRfactory.pl. Fot. Marek Wiśniewski

— Chcemy być tam, gdzie są nasi potencjalni kandydaci, a dziś wszyscy są na Facebooku. Nasz bot świetnie wpisuje się więc w strategię cyfrowej transformacji, którą wdrażamy — mówił Cezary Mączka, członek zarządu Budimeksu, dyrektor pionu zarządzania zasobami ludzkimi.

Innowacyjne metody rekrutacji sprawiły, że przedstawiciele spółki Budimex zostali poproszeni o podzielenie się swoimi doświadczeniami w tej dziedzinie w czasie marcowej konferencji Recruitment Days 2018, zorganizowanej przez redakcję „Pulsu Biznesu” wraz z partnerem HRfactory. pl pod patronatem Polskiego Forum HR. Dwudniowe spotkanie przedstawicieli świata HR, IT i start-upów odbyło się pod hasłem „Technologiczna rewolucja w rekrutacji”.

Budimex został laureatem konkursu „Siła przyciągania”, również organizowanego przez „Puls Biznesu”, honorującego firmy przyjazne dla pracowników. Zdobył nagrodę główną w kategorii Najlepszy proces rekrutacyjny — i właśnie swoją zwycięską kampanią, adresowaną do studentów, chwalił się w Warszawie. Rekrutacja w ramach Akademii Budimex pozwoliła znaleźć 300 kandydatów, z których co najmniej jedna trzecia prawdopodobnie zostanie w przedsiębiorstwie na dłużej.

— Chcieliśmy wyróżnić się w branży budowlanej i dotrzeć do studentów w niecodzienny sposób, a także szybko, dostępnie i wszędzie. Stworzyliśmy do tego aplikację Budimex Cup — obiektywną, efektywną i sprawiedliwą w ocenie kandydatów, wyróżniającą się na rynku i mierzalną — opowiadał Cezary Mączka.

Rekrutacje po nowemu

Z niedawnego badania PwC wynika, że aż 77 proc. prezesów i dyrektorów zarządzających za największe zagrożenie dla przedsiębiorstw uważa brak ludzi z odpowiednim zestawem kompetencji. Jednocześnie tylko 52 proc. ankietowanych szefów firm korzysta z HR Tech — zaawansowanych narzędzi technologicznych dla kadr i płac. Wprawdzie nie rozwiążą one problemów personalnych, ale mogą być dużą pomocą dla HR-owców, m.in. w naborze właściwych specjalistów i menedżerów.

Ludzie to dość delikatna materia. Nic dziwnego, że od kadrowców oczekuje się umiejętności miękkich, związanych m.in. z komunikacją interpersonalną, otwartością i empatią. Niemniej dr Aleksander Fafuła, specjalista od big data (duże zbiory danych) w PwC, dzielił się podczas konferencji przekonaniem, że wskaźniki finansowe i statystyki nie wykluczają zarządzania z sercem. Jego zdaniem, przyjazne, emocjonalne podejście potrzebuje profesjonalnego oprogramowania — i na odwrót.

Jeśli chcemy przewidzieć, kiedy odejdzie nasz talent, wskazać najlepszego kandydata, zmotywować pracownika, odkryć ukryte zdolności w członkach zespołu, warto sięgnąć po technologiczne wsparcie — wskazywał Aleksander Fafuła.

Według różnych badań, firmy na dużą skalę informatyzują produkcję, sprzedaż i obsługę klienta. A HR traktują po macoszemu. Są jednak wyjątki — jak teleoperator Orange Polska, który stosuje opracowaną przez warszawski start-up Filttr mobilną aplikację, łączącą pracodawców z kandydatami. Innowacyjne narzędzie powstało z myślą o branży nowych technologii. Zwiększa wydajność rekrutacji, ale nie tylko. Wspiera również employer branding (tworzenie marki pracodawcy) i candidate experience (pozytywne doświadczenie aplikanta). O zaletach tego rozwiązania mówiła Agata Jarzembowicz, starszy doradca rozwoju zawodowego w Orange Polska.

Od wdrożeń nie stroni także ING Bank Śląski, który w rekrutacji od dawna posiłkuje się technologiami wideo. Ale zarząd uznał, że rozmowy online nie są już odpowiedzią na potrzeby młodych. Dlatego potencjalnych stażystów zamyka się ostatnio w tzw. escape roomach, czyli pokojach zagadek. Ich zadanie polega na… obrabowaniu banku. Ci, którym się to udaje, dostają staż.

Na Recruitment Days nie mogło zabraknąć prezentacji „RODO w działalności rekruterów”. Przypomnijmy: unijne Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych zacznie obowiązywać 25 maja. W jego myśl nieodpowiednie zarządzanie informacjami nie tylko o klientach, ale też pracownikach może skutkować dotkliwymi konsekwencjami prawnymi i finansowymi (kary nawet do 4 proc. rocznego globalnego obrotu firmy). Problem w tym, że wiele — jeśli nie większość — firm w Polsce nie zdąży się przygotować na nowe przepisy. Dotyczy to także działów HR i rekruterów. Zagadnienia te przedstawiła Anna Kobylańska, adwokat i wspólnik w kancelarii prawnej Kobylańska & Lewoszewski.

Duży potrzebuje małego

Jak znaleźć narzędzia odpowiednie dla HR? Choćby przez współpracę ze start- -upami — podpowiadała Sylwia Duchna, menedżer produktu i współzałożycielka platformy HRfactory.pl, na której pracodawcy mogą się spotkać z agencjami rekrutacyjnymi. Daje to im szansę na szybsze znalezienie wartościowych kandydatów. A co z tego mają agencje? Zyskują dodatkowy kanał przychodów i łatwiejszy dostęp do klientów.

— Start-up przy korporacji jest jak zwinny jacht przy okręcie. Właśnie na tej zwinności mogą wypływać korzyści dla większych instytucji. Przykładem jest nasz biznes — oferujemy rekrutacyjną strefę spotkań online. Elektroniczne narzędzie, które ciągle rozwijamy i udoskonalamy — tłumaczyła Sylwia Duchna.

Jej zdaniem, na polskim rynku zarejestrowanych jest kilka tysięcy agencji zatrudnienia, więc przedsiębiorcy nie zawsze wiedzą, z kim warto pracować, by zrealizować cele rekrutacyjne i nie zmarnować czasu. Natomiast nawet bardzo dobrym agencjom czasem trudno się przebić ze swoimi usługami do nowych klientów. Tworzeniu platformy HRfactory.pl towarzyszyła chęć zmiany tej sytuacji.

— Umożliwiamy pracodawcom znalezienie najlepszych rekruterów dla danego procesu rekrutacji i pomagamy zbudować listę najlepszych kandydatów, aby wybrać najbardziej odpowiedniego — podkreślała Sylwia Duchna.

Nie brakuje w Polsce firm, działów i specjalistów HR, którzy chcą iść z duchem czasu. Wprowadzają narzędzia cyfrowe. Tylko czy są one dostatecznie zaawansowane technologiczne?

— Większość odpowiedzialnych za zasoby ludzkie skupia się na raportowaniu historycznych danych. Nie doceniają natomiast tworzonych przez komputery prognoz, dzięki którym można np. ograniczyć ryzyko zatrudnienia niepożądanych osób i wygrywać wojny o talenty — stwierdziła Sylwia Duchna.

Tymczasem z dużym zainteresowaniem uczestników Recruitment Days 2018 spotkały się warsztaty z nowoczesnej analityki w rekrutacji, które przeprowadził dr Aleksander Fafuła. Wygląda na to, że personalni nie tyle są oporni na wdrożenia IT, ile za mało o nich wiedzą. Właściwa edukacja cyfrowa to najskuteczniejsza droga do technologicznej rewolucji w HR.

Warsztaty "RODO w HR", 24 maja 2018, Warszawa. Sprawdź program wydarzenia >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Cyfrowa rewolucja przetacza się przez HR