Talent i ciężka praca to za mało, aby bić rekordy. Dlatego sztaby szkoleniowe korzystają z nowych technologii na czele z big data. Analizowanie dużych zbiorów danych pozwala monitorować nie tylko parametry zawodników, ale również areny sportowych zmagań i opinie internautów. Jeden z partnerów technologicznych igrzysk olimpijskich w Rio, spółka Atos, do obsługi imprezy wykorzystuje chmuręobliczeniową. Świadczy to m.in. o tym, że cloud computing przynajmniej w świecie wielkiego sportu postrzegany jest jako rozwiązanie bezpieczne i pewne.
— Dzięki chmurze organizatorom udało się zmniejszyć liczbę fizycznych serwerów z 1000 do 250, przez co znacznie ograniczono koszty budowy infrastruktury IT. Ale ważne jest coś innego — wśród części menedżerów pokutuje przekonanie, że cloud computing nie zapewnia wystarczającego bezpieczeństwa. Igrzyska mogą to zmienić — komentuje Krystian Fydrych z Atmana, operatora centrum danych w Polsce.
Technologie big data zdały też egzamin podczas ostatniegowyścigu Tour de France. Korzystali z tego kolarze, trenerzy i szefowie ekip, mogąc monitorować osiągnięcia i formę zawodników, ale także dziennikarze sportowi.
— Sensory telemetryczne nowej generacji zainstalowane pod siodełkiem każdego rowerzysty, odpowiadające za przekazywanie danych na żywo, gwarantują dziesięciokrotne zwiększenie zasięgu transmisji — ze 100 metrów w 2015 r. do 1000 w tym roku. Daje to nieosiągalny dotychczas wgląd w wiele sportowych aspektów. Przez to możemy opowiadać znacznie ciekawsze historie — chwali Adam Foster, odpowiedzialny w firmie Dimension Data za to wdrożenie.