Czarnogóra musi mieć euro

Małgorzata Birnbaum
opublikowano: 2001-08-09 00:00

Czarnogóra musi mieć euro

Czarnogóra, która od 2000 roku używa niemieckiej marki jako prawnego środka płatniczego, będzie musiała w ślad za Niemcami wprowadzić euro. Wymiana marek na euro przebiegnie w dość oryginalny sposób: cały majątek Czarnogóry zostanie potraktowany jak pieniądze osoby prywatnej.

W liczącej 650 tys. mieszkańców Czarnogórze znajduje się około 300 mln DEM (567 mln zł) gotówki. Około 100 mln DEM (189 mln zł) to rezerwa, którą bank centralny przechowuje w sejfach.

— Bank centralny Czarnogóry nie jest obecnie oficjalnie uznawany na świecie. W związku z tym w transakcjach z zagranicą dominuje przewóz gotówki w teczkach. Najprawdopodobniej przy wymianie na euro rząd tego kraju po prostu wyczarteruje samolot, którym zostaną przetransportowane banknoty i monety — mówi Michał Szymański, który przez pół roku był ekspertem doradzającym rządowi Czarnogóry w kwestii systemów płatniczych, obecnie główny specjalista w dziale rozwoju w Krajowej Izbie Rozliczeniowej.

Przewiduje on, że rząd Czarnogóry najpierw wymieni 100 mln DEM utrzymywanych obecnie jako rezerwa. To umożliwi rozpoczęcie procesu wymiany marek na euro przez mieszkańców. Stopniowo, wszystkie marki zostaną zastąpione euro.

— Gdy bank centralny nie jest emitentem waluty, pojawia się wiele problemów. Trzeba bardzo uważnie zarządzać rezerwami, żeby w razie kryzysu bank centralny mógł zapewnić pokrycie depozytów w gotówce — mówi Michał Szymański.

Mieszkańcom Czarnogóry niezbyt podoba się perspektywa wprowadzenia w ich kraju euro. Po pierwsze, uważają, że marka jest bardziej stabilna. Po drugie, euro będzie trzecią walutą w tym kraju w ciągu trzech lat. Do listopada 1999 roku w tym kraju obowiązywał dinar. Potem przez rok ważnym środkiem płatniczym były równocześnie dinar i niemiecka marka. Wszystko wskazuje na to, że od stycznia 2002 roku będzie to euro.