Czechy przeciw rosyjskiemu "atomowi"

PAP
03-03-2014, 19:30

W obliczu niedawnych wydarzeń na Krymie trudno sobie wyobrazić, by rosyjskie firmy mogły uczestniczyć w planowanej rozbudowie elektrowni atomowej w czeskim Temelinie - podał w poniedziałek minister obrony Czech Martin Stropnicky.

"Rosja zniknęła z grona przewidywalnych, demokratycznych państw" - powiedział Stropnicky. Ocenił, że interwencja wojsk rosyjskich na Krymie jest "niedopuszczalna i nie do przyjęcia" oraz stanowi rażące naruszenie prawa międzynarodowego.

Plany rozbudowy elektrowni w Temelinie leżącym przy granicy z Austrią, przewidują powiększenie jej o dwa bloki energetyczne z reaktorami wodnymi ciśnieniowymi o mocy elektrycznej co najmniej 1000 MW każdy. Wymagania przetargowe mówią też o zapewnieniu zestawów paliwowych na dziewięć lat pracy reaktorów. To największy kontrakt w historii Czech, jego wartość może przekroczyć 10 mld euro.

Oferty na budowę dwóch nowych reaktorów w Temelinie złożyły początkowo francuska Areva, amerykański Westinghouse oraz konsorcjum MIR.1200. Areva została jednak wykluczona z przetargu za niespełnienie jego warunków. Westinghouse zaoferował swoją konstrukcję AP-1000 - na świecie powstaje już osiem takich reaktorów: cztery w USA i cztery w Chinach. Z kolei konsorcjum czeskiej Skody JS, kontrolowanej przez Rosjan "nuklearnej" filii koncernu Skoda, oraz rosyjskich firm Atomstroyexport i Gidropress zaoferowało reaktor MIR.1200 - eksportową modyfikację znanej rosyjskiej konstrukcji VVER-1000.

Sytuacja na należącym do Ukrainy Krymie zaostrza się od kilku dni w związku z ruchami wojsk rosyjskich na tym półwyspie. Blisko dwie trzecie mieszkańców stanowi tam ludność rosyjska.

W sobotę rosyjska Rada Federacji, izba wyższa parlamentu, zezwoliła na użycie rosyjskich sił zbrojnych na terytorium Ukrainy. O zgodę na to zwrócił się prezydent Władimir Putin, uzasadniając to potrzebą normalizacji sytuacji społeczno-politycznej. W niedzielę ukraiński parlament zwrócił się do Putina, by nie dopuścił do wprowadzenia wojsk rosyjskich na terytorium Ukrainy, a p.o. prezydenta Ukrainy Ołeksandr Turczynow wydał dekret wprowadzający w życie decyzję o postawieniu ukraińskich sił zbrojnych w stan gotowości bojowej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Energetyka / Czechy przeciw rosyjskiemu "atomowi"