- W przyszłym roku deficyt nie spadnie do prognozowanych przez rząd 2,9 proc. PKB. Biorąc pod uwagę fakt, że w ostatnim czasie pogorszyły się perspektywy dla polskiej gospodarki, niedobór w finansach państwa pozostanie powyżej 4 proc. – twierdzi Piotr Kalisz.
Rząd założył w projekcie ustawy budżetowej, że przyszłoroczny wzrost gospodarczy wyniesie 4 proc. Według Citi Group, sytuacja będzie znacznie mniej korzystna - PKB urośnie o 2,9 proc. Dochody podatkowe będą więc niższe, a wydatki państwa na zasiłki dla bezrobotnych pójdą w gorę.
- To oznacza, że rząd będzie zmuszony dokonać dodatkowego zacieśnienia fiskalnego. Oprócz już wprowadzonych i zapowiedzianych działań oszczędnościowych, rząd będzie musiał w znaleźć dodatkowe około 20 mld zł, czyli będzie musiał dokonać konsolidacji fiskalnej równej 1-1,5 proc. PKB – prognozuje Piotr Kalisz.
Ekonomista zaznacza, że rząd – zgodnie z zaleceniem Międzynarodowego Funduszu Walutowego – może starać się rozłożyć oszczędności w czasie.
- Być może nie cała konsolidacja będzie dokonana w 2012 r., ale część tego zacieśnienia zostanie przełożona na rok następny – mówi Piotr Kalisz.
