FAKT:
Sprzedaż detaliczna w Czechach wzrosła we wrześniu o 5,9 proc. (r/r), najmocniej od siedmiu miesięcy. Analitycy spodziewali się 4 proc. Bez uwzględniania sprzedaży aut i paliw wzrost wyniósł 4,7 proc.
15,9
proc. O tyle, do 4,3 mld EUR (14,8 mld zł), wzrósł eksport polskich towarów do Czech po ośmiu miesiącach 2008 r. Sąsiad zajął piąte miejsce na liście naszych najważniejszych klientów. Kupuje: metale i wyroby z nich, produkty mineralne, maszyny i urządzenia. Zdaniem ekonomistów, kryzys może jednak wyhamować dynamikę.
KOMENTARZ
EKSPERTA
Jaromir Sindel
ekonomista Citibanku w Pradze
Wrześniowe dobre dane to rezultat większej liczby dni roboczych oraz popytu na podzespoły do samochodów. To jednak tylko zjawisko jednorazowe, bo w konsekwencji kryzysu finansowego w kolejnych miesiącach dynamika zmaleje. Spowoduje to spowolnienie gospodarki. Poprawa może nastąpić dopiero w przyszłym roku. Zależy to również od banku centralnego, który powinien zdecydować się na cięcie stóp procentowych.