CZTERECH STARA SIĘ O HYDROBUDOWĘ
Wybór inwestora strategicznego zależy od zarządu firmy i od NFI Jupiter
DWA WARUNKI: Inwestor musi doprowadzić do zwiększenia potencjału Hydrobudowy i zasięgu działania naszej spółki — mówi Wiesław Ochnik, prezes Hydrobudowy Gdańsk. fot. Borys Skrzyński
Cztery firmy są zainteresowane zakupem pakietu 50 proc. akcji giełdowej Hydrobudowy Gdańsk. W tym gronie znalazły się Polimex-Cekop, Budimex, Energopol Warszawa oraz szwedzki NCC. Inwestor zostanie wybrany do końca czerwca, a transakcja sfinalizowana w trzecim kwartale.
Inwestor strategiczny dla Hydrobudowy Gdańsk powinien zostać wybrany do końca czerwca. Jednak przełom w rozmowach może nastąpić już w pierwszej połowie maja. Do sprzedania jest około 50 proc. akcji spółki, uprawniających do wykonywania 39 proc. głosów na WZA. Walory te znajdują się obecnie w posiadaniu NFI Jupiter (połączone XI i 3NFI).
— Do połowy roku powinniśmy zakończyć rozmowy. Pod uwagę brane są oferty czterech firm. O tym, komu sprzedamy akcje, zadecyduje nie tylko zaoferowana cena, ale także strategia, jaką przyszły inwestor zaproponuje Hydrobudowie — mówi Janusz Pałucki, wiceprezes Trinity Management, firmy zarządzającej funduszem Jupiter.
Zainteresowani zakupem 50-proc. pakietu akcji gdańskiej Hydrobudowy są: Polimex-Cekop, Budimex, Energopol Warszawa oraz szwedzki koncern NCC.
Przełom na dniach
— W pierwszej połowie maja dojdzie do konkretnych rozmów. Przewiduję, że sfinalizowanie strony finansowej nastąpi w trzecim kwartale — twierdzi Wiesław Ochnik, prezes Hydrobudowy Gdańsk.
Wejście inwestora strategicznego do spółki musi zaakceptować zarząd firmy, gdyż taką umowę zawarto wcześniej z przedstawicielami XI NFI. Kierownictwo Hydrobudowy ma mocny atut w rękach w postaci akcji uprzywilejowanych, dających ponad 50 proc. akcji w głosach na WZA. Jeszcze nie wiadomo, czy walory te trafią do przyszłego inwestora. Dla zarządu firmy te akcje to gwarancja zachowania stanowisk na najbliższe lata.
Zdaniem analityków, całkowite przejęcie Hydrobudowy może kosztować jej strategicznego partnera około 80 mln zł. Tymczasem obecna wartość giełdowa firmy nie przekracza 57 mln zł.
Potrzebne wsparcie
— Przyszły inwestor musi być wsparciem dla firmy m.in. w udzielaniu gwarancji przetargowych na realizację dużych obiektów, zarówno w kraju przy budowie nadmorskich baz NATO, jak też ewentualnych nowych kontraktach w Libii — mówi prezes Ochnik.
Niewykluczone, że właśnie na libijskim rynku Hydrobudowa zdobędzie nowe zamówienia, co spowoduje konieczność wsparcia kapitałowego spółki i zwiększenia potencjału wykonawczego. Być może w przyszłym roku spółka przeprowadzi emisję akcji, którą obejmie przyszły właściciel.
W Libii Hydrobudowa działa od kilku lat poprzez spółkę Porty utworzoną wspólnie z Polimex- -Cekop. Dla tej ostatniej firmy może to być ważny atut w rozmowach z Jupiterem i zarządem Hydrobudowy. Za NCC przemawia z kolei silne zaplecze finansowe i geograficzna bliskość szwedzkiego potentata budowlanego. Z kolei Budimex, wsparty przez hiszpański Ferrovial, zamierza stworzyć na północy Polski centrum wykonawstwa, którego obroty za 2-3 lata przekroczą 0,5 mld zł. Zdaniem analityków, najmniejsze szanse na przejęcie gdańskiej spółki ma warszawski Energopol.
Libia pomoże
Portfel zamówień na ten rok Hydrobudowa Gdańsk ma wypełniony prawie w 60 proc. Podpisała kontrakty na około 60 mln zł. Kontrakt libijski może spowodować, że grupa kapitałowa Hydrobudowy prawdopodobnie zamknie ten rok przychodami ze sprzedaży wysokości 150 mln zł i zyskiem netto rzędu 10 mln zł.