Dalkia i Enea chcą działać wspólnie

Agnieszka Berger
opublikowano: 2002-12-13 00:00

Energetyka Poznańska, która wkrótce zmieni się w Eneę, i Dalkia z grupy EDF przyznają, że rozmawiają o współpracy przy produkcji i dystrybucji ciepła w Poznaniu. Jednak żeby doszło do współpracy, Francuzi muszą pokonać Stadtwerke Leipzig w przetargu na ZEP.

Objęcie przez Eneę (spółkę, która od 1 stycznia zastąpi pięciu wielkopolskich dystrybutorów prądu) mniejszościowego udziału w Zespole Elektrociepłowni Poznańskich (ZEP) ma być wstępem do przekształcenia grupy w przedsiębiorstwo multienergetyczne. Takiego zdania jest Jerzy Gruszka, prezes Energetyki Poznańskiej (EP) — przyszłej Enei.

— Jesteśmy zainteresowani objęciem mniejszościowego pakietu akcji ZEP. Powinien on jednak być na tyle duży, żeby zapewnić nam wpływ na kluczowe decyzje w spółce — powiedzmy 25 proc. plus 1 akcja. Rozmawiamy na ten temat z Dalkią. Rozmowy dotyczą też współpracy w zakresie dystrybucji ciepła w Poznaniu. Francuska firma jest inwestorem strategicznym w PEC — mówi Jerzy Gruszka.

Tomasz Gołębiewski, dyrektor ds. rozwoju Dalkii Termiki, spółki kontrolowanej przez Electricite de France (EDF), potwierdza, że firma wstępnie rozmawia z Eneą o wspólnych inwestycjach.

Na razie trudno przewidzieć, czy współpraca wielkopolskiej grupy z Francuzami dojdzie do skutku, nie jest bowiem przesądzone, czy Dalkia kupi poznańskie elektrociepłownie. Jej rywalem w przetargu jest niemieckie Stadtwerke Leipzig, kontrolowane pośrednio przez koncern RWE (nabywcę warszawskiego Stoenu). Choć Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) zakończyło już równoległe negocjacje z inwestorami, nie jest zadowolone z propozycji cenowych i czeka na ich poprawienie do 20 grudnia. Francuzi zabiegają o prolongatę terminu, argumentując, że zmiana finansowych parametrów oferty będzie wymagała decyzji władz spółki.

Nie ma wątpliwości, że wprowadzenie wielkopolskiego dystrybutora prądu jako współinwestora do ZEP i PEC byłoby korzystne dla nabywcy elektrociepłowni. Rząd przygotowuje zmianę przepisów regulujących zasady sprzedaży energii elektrycznej produkowanej w tzw. skojarzeniu, która dziś jest traktowana preferencyjnie. Po nowelizacji producenci będą musieli zapewnić sobie zbyt, który dziś jest gwarantowany. Na obszarze sieci dystrybucyjnej Enei znajdzie się nie tylko ZEP, ale też Elektrociepłownia Zielona Góra, kontrolowana przez EDF. Ta ostatnia ma wprawdzie podpisany kontrakt długoterminowy na sprzedaż energii elektrycznej z nowego bloku (który będzie generował gros produkcji), ale współpraca z lokalnym dystrybutorem byłaby dla Francuzów dodatkową gwarancją.

Ponadto inwestor, wchodząc do ZEP wspólnie z Eneą, podzieliłby ryzyko finansowe związane z inwestycją. Mógłby też objąć kontrolę nad elektrociepłowniami mniejszym kosztem. Na razie Dalkia rozmawia z MSP o zakupie maksymalnego, czyli 85-proc. pakietu akcji. Jeśli jednak pomysł współpracy przypadnie resortowi do gustu, Dalkia zaproponuje prawdopodobnie zakup mniejszego (ale nadal większościowego) pakietu, żeby pozostałe akcje mogły trafić do Enei. Pytanie, czy MSP zgodzi się na uszczuplenie wpływów ze sprzedaży akcji ZEP. Z nieoficjalnych informacji wynika, że resort liczył na uzyskanie około 400 mln zł za 85-proc. pakiet akcji poznańskiej spółki.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce Energa Obrót

Możesz zainteresować się również: