Dane z USA wspomogły indeksy GPW

(Artur Szymański)
28-07-2006, 17:21

Słabsze od oczekiwań dane o amerykańskim PKB paradoksalnie przyczyniły się do poprawy humorów inwestorów po naszej stronie oceanu. Po południu indeksy giełd Eurolandu zaczęły odrabiać straty z wcześniejszej fazy notowań, choć na plusy wyjść nie zdołały. Graczom na GPW poszło lepiej. Najważniejsze wskaźniki zanotowały symboliczne wzrosty.

Słabsze od oczekiwań dane o amerykańskim PKB paradoksalnie przyczyniły się do poprawy humorów inwestorów po naszej stronie oceanu. Po południu indeksy giełd Eurolandu zaczęły odrabiać straty z wcześniejszej fazy notowań, choć na plusy wyjść nie zdołały. Graczom na GPW poszło lepiej. Najważniejsze wskaźniki zanotowały symboliczne wzrosty.

Większa część ostatniej sesji tygodnia stała pod znakiem korekty wczorajszego wyskoku indeksów. Indeksy traciły na wartości w niewielkim stopniu przy sporo mniejszej aktywności handlujących – typowe symptomy korekty. Inwestorzy odpoczywali w dość sennej atmosferze. Ożywienie nadeszło po publikacji danych z USA.

Potwierdziło się, że amerykańska gospodarka zwalnia. Departament Handlu podał, że PKB w II kwartale wzrósł o 2,5 proc., podczas gdy ekonomiści prognozowali +3 proc. W I kwartale wzrost PKB wynosił 5,6 proc. Inwestorzy spadek tempa wzrostu gospodarczego odczytali jako oddalenie groźby dalszego zacieśniania polityki monetarnej. Tym samym dają większą wiarę słowom Bena Bernanke, szefa Fed, który niedawno sugerował zastopowanie cyklu podwyżek stóp procentowych.

Sesja w Stanach zaczęła się wzrostami indeksów przy Wall Street. Pomogło to inwestorom na GPW zakończyć dzień na plusie. W ostatniej godzinie ożywił się uśpiony popyt doprowadzając do zamknięcia WIG20 na 0,16-proc. plusie. Indeks szerokiego rynku zwyżkował o 0,07 proc. Do rekordu wszech czasów 45 894,55 pkt z 11 maja WIGowi brakuje już tylko 112,85 pkt. To tyle co nic.

Wczorajsze wyjście WIG20 ponad linię trendu wzrostowego to sygnał do kupna akcji. Nie zapominajmy, że szczyt sezonu wyników dopiero przed nami, a pod nie będzie się toczyć gra na zwyżkę. Wydaje się, że kontynuacja trendu wzrostowego jest kwestią czasu. Oprócz wyników kwartalnych bykom na GPW sprzyjać powinien spadek rentowności amerykańskich obligacji. Nastąpi to jeśli inwestorzy utwierdzą się jeszcze mocniej w przekonaniu o rychłym zakończeniu cyklu podwyżek stóp procentowych w USA. Słabe dane o PKB sprzyjają takim prognozom.

Wchodzenie na nasz rynek inwestorów zagranicznych pokazuje trwające od 23 czerwca umocnienie złotego. Chcąc zainwestować w akcje notowane na GPW inwestorzy zagraniczni muszą wymienić walutę na polski pieniądz. To właśnie więc gracze zagraniczni w największym stopniu przyczynili się do czwartkowej zwyżki indeksów. Z pewnością dołączyli krajowi inwestorzy finansowi. Nie sądzę, by jednych i drugich zadowolił jednodniowy wyskok indeksów.

WIG20 do szczytu 3347,83 pkt brakuje zwyżki o 4,9 proc. Dużo dalej do rekordu notowań ma najważniejsza ostatnimi czasy spółka, czyli KGHM. Piątek przyniósł niewielki spadek kursu do 120 zł, czyli o 0,8 proc. Przypomnę, że rekordowo drogie akcje miedziowego kombinatu były 11 maja, gdy płacono za nie 135 zł. Do tego poziomu musiałyby wzrosnąć o 12,5 proc. Nie jest to niewykonalne.

ASZ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Artur Szymański)

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Dane z USA wspomogły indeksy GPW