Deficyt w 2000 r. wreszcie spadnie...

Cezary Koprowicz
06-11-2000, 00:00

Deficyt w 2000 r. wreszcie spadnie...

...ale jeszcze za wcześnie na obniżkę stóp procentowych

STOP DLA STÓP: Po lepszych wynikach na rachunku obrotów bieżących możemy spodziewać się nacisków na poluzowanie polityki fiskalnej. Nie przewiduję jednak zasadniczych zmian w tej polityce w ciągu 4-5 miesięcy — mówi Janusz Jankowiak, główny ekonomista BRE Banku. fot. BS

Dobre wyniki na rachunku obrotów bieżących wróżą, że w tym roku deficyt będzie niższy niż w 1999. Nadal jednak jest za wysoki. Analitycy twierdzą, że nie ma co popadać w przesadną euforię. Według przedstawicieli RPP, to tylko początek przywracania równowagi polskiej gospodarki. Na obniżkę stóp na razie nie ma co liczyć.

Spadająca inflacja i coraz niższy deficyt na rachunku obrotów bieżących to bez wątpienia zasługa restrykcyjnej polityki monetarnej Rady Polityki Pieniężnej. Jednak rok 2000 przyniósł niekorzystne zjawiska, które szkodzą polskiej gospodarce. Droga ropa naftowa, którą trzeba importować, niekorzystnie wpływa na inflację i nasz bilans handlowy. Negatywne piętno odcisnęły też wysokie ceny żywności. Mimo to inflacja w Polsce spada, choć w krajach zachodnich rośnie. Rok 2000 będzie prawdopodobnie pierwszym od wielu lat, gdy spadnie deficyt na rachunku obrotów bieżących. Bogusław Grabowski z Rady Polityki Pieniężnej przestrzega jednak przed euforią.

— Nie można popadać w nadmierny optymizm. Musimy dalej pracować nad dławieniem inflacji i deficytu na rachunku obrotów bieżących. Zdaję sobie sprawę, że narażamy się na krytykę, ale nie ma innej drogi — mówi Bogusław Grabowski.

Dalecy od nadmiernego optymizmu są także ekonomiści. Ich zdaniem, na razie nie można liczyć na obniżkę stóp procentowych.

— Nie jestem optymistą. Owszem, ten deficyt może spaść na koniec roku nawet poniżej 7 proc., ale będzie się wahał w granicach 6,5-7,5 proc. PKB. To i tak za wysoko. Moim zdaniem, deficyt nie będzie się już wyraźnie poprawiał, bo nasz eksport jest uzależniony od popytu w Unii Europejskiej, a tam koniunktura jest coraz gorsza — uważa Janusz Jankowiak, główny ekonomista BRE Banku.

Dusić popyt wewnętrzny

Wiesława Ziółkowska z RPP uważa, że trzeba nadal mocno pracować nad poprawą naszego bilansu handlowego przez ograniczanie popytu wewnętrznego. Jej zdaniem, jest on jednym z motorów importu.

— Przez kilka następnych lat popyt wewnętrzny musi być ograniczany. Powinien rosnąć wolniej niż PKB. Państwo musi bardziej zaangażować się w promocję naszego eksportu — twierdzi Wiesława Ziółkowska.

Jej zdaniem, najbliższe lata będą bardzo trudne dla rządzących. Jej zdaniem, trzeba znaleźć środki na promocję polskiego eksportu, choćby kosztem redukcji zbędnych stanowisk w generującej koszty administracji.

Spokojnie z wydatkami

Coraz lepsze wyniki na rachunku obrotów bieżących mogą przyczynić się do większej presji na rząd i RPP. Przed wyborami politycy mogą domagać się zwiększenia deficytu budżetowego i poluzowania polityki monetarnej.

— Nie sądzę, by lepsze dane na rachunku obrotów bieżących przyczyniły się do zwiększenia deficytu w budżecie na przyszły rok przez jego twórców, czyli Ministerstwo Finansów i rząd. Obawiam się jednak tego, co wydarzy się w parlamencie. Tam mogą być naciski, by ten deficyt zwiększyć — twierdzi Janusz Jankowiak.

Przed zwiększaniem deficytu przestrzega też Bogusław Grabowski.

— W latach 1995-97 popyt wewnętrzny rósł dwa razy szybciej niż PKB. Dopiero od czterech kwartałów popyt jest mniejszy niż PKB. Rada Polityki Pieniężnej ostatnio skutecznie chłodzi ten popyt. Lepiej byłoby jednak przełożyć akcent na politykę fiskalną. Jeśli chodzi o radę, możemy być spokojni. Jest niezależna konstytucyjnie i intelektualnie od wszelkich nacisków — dodaje Bogusław Grabowski.

SZKODLIWA KONSUMPCJA: Zbyt wysoka konsumpcja w Polsce jest jednym z czynników wzrostu importu niekorzystnego dla naszego bilansu handlowego — twierdzi Wiesława Ziółkowska z RPP. fot. BS

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Cezary Koprowicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Deficyt w 2000 r. wreszcie spadnie...