Dekada była zła dla handlu zagranicznego
W pierwszej dekadzie transformacji naszej gospodarki, siła handlu zagranicznego jako szczególnie ważnego czynnika ekspansji i modernizacji gospodarki polskiej rozłożyła się bardzo nierównomiernie między importem, który wzrósł pięciokrotnie, a eksportem podwajającym tylko swą wartość.
W handlu zagranicznym nie dokonano przełomu. Na mieszkańca Polski przypada nadal niewiele ponad 700 USD sprzedaży zagranicznej, kilkakrotnie mniej niż w innych krajach kandydujących do Unii Europejskiej. W tych warunkach aż 25-krotnie zwiększył się w ciągu dekady deficyt handlowy, ciążący coraz groźniej nad równowagą finansów publicznych.
Sukcesem jest korzystna zmiana struktury towarowej, gdzie rosnącą przewagę uzyskują dobra o wyższym stopniu przetworzenia. Mimo to wciąż niewystarczająca innowacyjność przemysłu sprawia, że na wyroby zaliczane do dóbr wyższych technologii przypada zaledwie 18 proc. polskiego eksportu do Unii Europejskiej, ponad dwukrotnie mniej niż w naszym imporcie z Unii.
Zagraniczna sprzedaż surowcowych i przetworzonych produktów rolnictwa zwiększyła się podczas dekady zaledwie o 1 mld USD. Jest to niewiele jak na państwo, którego potencjał rolny będzie należał do największych w Unii Europejskiej. Tymczasem Holandia, kraj z dziewięciokrotnie mniejszymi zasobami ziemi, eksportuje na rynki światowe żywność i inne produkty rolno-spożywcze za kwotę sięgającą 30 mld USD, gdzie sama tylko wartość dostaw owoców i warzyw jest dwa i pół razy większa od całości polskiego eksportu rolno-spożywczego
Dla perspektywy naszej europejskiej integracji pomyślnym znakiem jest dominująca pozycja UE na liście partnerów handlowych Polski. Niepokoić musi jednak niska wartość naszej sprzedaży na rynki pozaeuropejskich krajów rozwiniętych i rozwijających się, sięgająca w 1999 r. tylko 2,9 mld USD. Kwota ta odpowiada zaledwie 0,4 proc. zewnętrznego eksportu Unii Europejskiej. Powolność jej wzrostu o niespełna 1 mld USD ponad poziom ze wczesnych lat obecnej dekady może być zapowiedzią marginalizacji pozycji Polski jako przyszłego uczestnika globalnej ekspansji handlowej UE.