Pozycja lidera polskiego rynku dystrybucji non-food — takie są ambicje Delko, kojarzonego do tej pory raczej z handlem kosmetykami i chemią. — Delko się przedefiniuje. Nowa strategia spółki zakłada osiągnięcie do końca 2013 r. 25 proc. udziału w rynku dystrybucji non-food [teraz ma około 10 proc. — red.]. Handel szerszym asortymentem pozwoli na uzyskanie dużo wyższych marż — mówi Dariusz Śmiejkowski, wiceprezes Delko.
Nowa strategia to efekt trwającej od kilku miesięcy restrukturyzacji, w ramach której wprowadzono m.in. wspólny system informatyczny.
— Delko przestanie być holdingiem finansowym, a będzie holdingiem operacyjnym, z jasno sprecyzowanym podziałem ról między spółkami w ramach grupy. Szykujemy się też do przejęć mniejszych spółek, głównie z zachodu kraju, gdzie jesteśmy słabiej obecni — mówi Dawid Harsze, wiceprezes Delko.
Dystrybutor prowadzi też prace nad nowym konceptem sklepów, który — według zapewnień wiceprezesa Śmiejkowskiego — „zaskoczy rynek”. — Prawdziwe możliwości na rynku detalicznym daje dziś stworzenie oryginalnego, efektywnego i jasno sprecyzowanego formatu sklepu. Właśnie coś takiego chcemy pokazać do końca roku. Nie będzie to drogeria ani sklep przemysłowy, ale coś zupełnie nowego — mówi Dariusz Śmiejkowski. Nie wiadomo jednak, czy plany uda się zrealizować.
Na Delko, według nieoficjalnych doniesień, ostrzy sobie zęby Emperia. Lubelska grupa handlowa ma — po porozumieniu się z głównymi akcjonariuszami Delko — szykować się do ogłoszenia wezwania na akcje. — Nic nie wiemy o tej sprawie i nie komentujemy jej — mówi Dariusz Śmiejkowski.