Deutsche Bank czeka na ruch KNB
7 września okaże się, czy Komisja Nadzoru Bankowego zgodzi się wreszcie - po czterech miesiącach namysłów - wydać zgodę Deutsche Bankowi na osiągnięcie 25-proc. udziału w kapitale BIG Banku Gdańskiego.
— To dziwne, że jeden z największych banków w Europie jest traktowany jak podejrzana instytucja. Chyba ktoś w nadzorze nie ma zaufania do DB jako inwestora strategicznego — mówi proszący o anonimowość analityk.
Inni rozmówcy szukają logicznego wyjaśnienia impasu.
— KNB prowadzi przemyślaną politykę. Kapitał niemiecki jest już mocno reprezentowany w Polsce przez Commerzbank czy HypoVereinsbank. Jeśli kontrolowałby jeszcze większą część sektora, każde zawirowanie na niemieckim rynku stwarzałoby zagrożenie dla nas. Trzeba pamiętać, że podobne problemy jak w Polsce DB ma we Włoszech, gdzie próbuje zwiększyć udziały w UniCredito Italiano. — uważa Artur Szeski, analityk CDM Pekao SA.
— Ostatnio w bankach doszło do kilku poważnych sprzedaży. Teraz KNB musi decydować nie tyle o wpuszczeniu DB, ale o równowadze sił pomiędzy kapitałem zagranicznym a polskim — dodaje Sławomir Gajewski, prezes Credit Suisse Asset Management. BT